Dopiero co wrócił, znowu jest kontuzjowany…
Powiedzieć, że pech nas prześladuje w tym sezonie, to jak nic nie powiedzieć. Dopiero co Senny Mayulu wrócił po kontuzji a już ponownie jej doznał. Co jest najciekawsze? To ten sam uraz co wcześniej! Czyżby błąd sztabu medycznego?
Senny już wcześniej zmagał się z urazem prawej łydki, która wykluczyła go z gry na praktycznie trzy tygodnie. Ominął przez to aż pięć spotkań, jednak wrócił na starcie z AS Monaco przegrane 1:3. Od tamtego momentu grał regularnie aż przyszło spotkania z Niceą. W nim wybiegł w pierwszym składzie i wydawało się, że po kontuzji nie ma już śladu. Bardzo się myliliśmy jak się okazało.
Senny z widocznym grymasem bólu zszedł w końcowych minutach pierwszej połowy. Jego miejsce zajął Lucas Beraldo, który zajął miejsce Warrena w linii obrony. Szybko okazało się, że ponownie problemem jest prawa łydka, ta która już wcześniej dawała mu się we znaki. To może oznaczać błąd sztabu medycznego, lub po prostu pech, który nas w tym sezonie nie opuszcza.
Senny nie uda się z reprezentacją U-21 na zgrupowanie i zostanie w Paryżu, gdzie będzie przechodził leczenie. Klub potwierdził to w oficjalnym komunikacie medycznym. Jak czytamy – „Po kontuzji prawej łydki, której doznał podczas wczorajszego meczu z Niceą, Senny Mayulu będzie poddawany zabiegom przez najbliższe dwa tygodnie”. Oby już tym razem wyleczono ją dokładnie…
