PSG niesamowicie zasmuci trenera Porto?

Lucas Chevalier to jeden z niewielu nieudanych transferów „Les Parisiens” w ostatnich latach. Bramkarz miał być ostoją defensywy, a najpewniej opuści klub. PSG w jego miejsce ma już jednak kandydata, który na liście życzeń był od dłuższego czasu.

Niewiele błędów od momentu dołączenia do PSG popełnił Luis Campos. Jednym, najbardziej rozpoznawalnym, jest właśnie transfer niedoszłego lidera defensywy – Lucasa Chevaliera. Francuz z bardzo dobrej strony pokazywał się podczas okresu spędzonego w Lille. Dlatego też paryżanie zdecydowali się wydać na niego aż 40 milionów euro. Niestety były to fatalnie wydane pieniądze. Francuz popełniał proste błędy, które często decydowały o przegranej i w końcu stracił miejsce w składzie.

Matfey Safonov radzi sobie z kolei bardzo dobrze i zasłużył sobie na pierwszy skład. Widać jednak jego dyspozycja nie jest na tyle wysoka, aby PSG nie rozważało transferu kolejnego bramkarza. Jak podaje serwis „A Bola” – paryżanie od długiego czasu na swojej liście życzeń mają golkipera FC Porto. Diogo Costa – bo o nim mowa to jeden z najlepszych bramkarzy świata, który od początku swojej kariery związany jest związany z portugalskim klubem. Dodatkowo to wciąż młody gracz – ma 26 lat i wiele lat gry przed sobą.

Trener Porto nawet nie chce o tym słyszeć

Luis Enrique również jego brał pod uwagę w poprzednim oknie transferowym, jednak decyzja ostatecznie zapadła i to Lucas Chevalier dołączył do Paryżan. PSG ma o tyle dobrą sytuację, że może ominąć rozmowy z klubem i zapłacić kwotę odstępnego. Jest ona jednak gigantyczna – aż 60 milionów euro co ma mimo wszystko nie odstraszać „Les Parisiens”. Wszystko będzie więc leżało w gestii zawodnika. Te plotki niesamowicie zasmuciły Francesco Farioliego, który tak skomentował jego ewentualne odejście.

Utrata Diogo Costy na rynku transferowym? Nawet nie chcę o tym myśleć, bo gdyby tak się stało, zrujnowałoby mi to lato, a szczerze mówiąc, po tych wszystkich latach zasługuję na relaksujący urlop. Zobaczę Diogo na Mistrzostwach Świata, już z nim rozmawiałem. Mam nadzieję, że nikogo nie stracę, ale wiecie, jak to jest w piłce nożnej” – przyznał Farioli.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *