Klubowa legenda uhonorowana. To on wniesie puchar na stadion w Budapeszcie

Swoją profesjonalną karierę rozpoczął w sezonie 2014/2015. Rozegrał wtedy jedno spotkanie, jednak osiągnął ważny kamień milowy. Przez kolejne lata budował swoją pozycję by w końcu stać się pełnoprawnym zawodnikiem zespołu. Nie był on może przebojowy, wyjątkowo wyróżniający się. Niemniej kochał klub, poświęcał mu każdą możliwą sekundę i okupił ten pobyt wieloma kontuzjami. Jedna z nich w sezonie 22/23 praktycznie wypisała go z gry na topowym poziomie.

Było to starcie z Olympique Marsylia w którym to dość szybko upadł na murawę bez kontaktu z rywalem podczas kontry rywali. Medycy otoczyli Francuza i momentalnie stało się jasne, że to dla niego koniec meczu i sezonu. Kontuzja to okazała się poważniejsza niż zakładano. Stracił on całą pozostałą część sezonu 22/23 i również cały kolejny. Powrócił na chwilę w najlepszym momencie kiedy to PSG zdominowało europejskie rozgrywki. Choć zagrał tylko dwa spotkania to swój pobyt przypieczętował Ligą Mistrzów.

Piękne zwieńczenie kariery w klubie. Dokładnie po 10 latach wzniósł puchar i pożegnał się z zespołem. Teraz jest zawodnikiem Qatar SC, choć nie stanowi tam ważnego punktu zespołu. W Paryżu jednak na zawsze pozostanie legendą, szczególnie dla młodych zawodników. Klub też nie zapomniał o swoim obrońcy co ponownie potwierdził. Jak donosi Le Parisien – dał mu możliwość wniesienia Pucharu Ligi Mistrzów na stadion w Budapeszcie. Pozostaje mieć nadzieję, że nie trafi on po spotkaniu do rąk Arsenalu.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *