PSG myśląc o letnich wzmocnieniach skierowało swój wzrok na jednego z wypożyczonych piłkarzy Manchesteru United. Jego wypowiedź dla katalońskiego „Sportu” nie daje jednak dużych szans na transfer.

Marcus Rashford radzi on sobie bardzo solidnie w hiszpańskiej LaLidze, jednak latem ma wrócić do „Czerwonych Diabłów”. Barcelona chce zrobić wszystko, aby zatrzymać skutecznego Anglika, który w 27 spotkaniach ma 7 bramek i 11 asyst. Problem leży w tym, że cena oczekiwana przez United jest na warunki Barcelony wysoka – 30 milionów euro. W sieci krąży wiele plotek, każda o zupełnie innej narracji.

Jedne mówią o rezygnacji Barcelony z transferu Rashforda, drugie z kolei zupełnie temu zaprzeczają twierdząc, że „Duma Katalonii” będzie walczyć o skrzydłowego. W całym tym zamieszaniu czai się PSG, które zdaniem Bena Jacobsa monitoruje jego sytuację. Ponoć jest w stanie przebić ofertę Barcelony, jednak pozostaje najważniejsza kwestia – sam zawodnik musi chcieć do nas dołączyć.

I tutaj pojawia się problem, Rashford bowiem nie chce opuszczać Barcelony. Po zakończeniu wypożyczenia ma zrobić wszystko, aby ponownie stać się zawodnikiem Blaugrany. Potwierdził to w wywiadzie dla katalońskiego Sportu„„Oczywiście, że chcę zostać w BarcieTo mój ostateczny cel, ale nie dlatego ciężko trenuję i daję z siebie wszystko. Celem jest zwycięstwo. Barca to ogromny, fantastyczny klub, stworzony po to, by zdobywać tytuły. Jest tu presja, ale nie jest to presja negatywna; jest to presja, której pragniesz jako piłkarz, taka, jakiej zawsze pragnąłem jako piłkarz”. Czyżby to koniec starań o angielskiego skrzydłowego?