Paryżanie rok 2025 zakończyli spotkaniem z piątoligowym zespołem Vendee Fontenay Foot. Była to okazja do przetestowania młodych zawodników, którzy wciąż czekali na debiut w seniorskiej ekipie PSG. Byli to: Martin James, Noah Nsoki i właśnie David Boly. To właśnie 16-letni Boly zagrał w wyjściowym składzie na prawej stronie obrony.
Bez wątpienia było to spełnienie marzeń. Wyjście na murawę jako prawowity zawodnik pierwszego składu obok takich tuz jak Dembele czy Ramos. To miała być piękna przygoda a zakończyła się fatalnie. Boly już po niecałych 30 minutach musiał opuścić boisko. Po groźnym ataku na nogi upadł na boisko i długo się z niego nie podnosił.
Wyglądało to niepokojąco, szczególnie, że na jego twarzy było widać duży grymas bólu gdy trzymał się za kostkę. Od razu większość kibiców miała przed oczami Achrafa Hakimiego, który musiał pauzować przez ponad dwa miesiące. Wszystko wskazywało na to, że w tym przypadku będzie podobnie. Na szczęście skończyło się na strachu.
Emocje opadły po raporcie medycznym opublikowanym przez „Les Parisiens”. Wynika z niego jasno, że faktycznie doznał on urazu kostki, jednak 16-latek ma być poddawany „zabiegom leczniczym w ciągu tygodnia”. Jasno oznacza to, że nie jest to poważny uraz. Na szczęście, bo wyglądało to nienajlepiej…

