Późniejsze lata panowania Canal+ nad paryską drużyną bez wątpienia możemy określić mianem prawdziwego punktu zwrotnego w jej historii. Jak zatem Paryżanie radzili sobie we Francji i w Europie? W jakim stopniu możemy określić wydarzenia z przełomu wieków mianem fundamentów obecnych sukcesów Paris Saint-Germain?
Canal+ wkroczyło do Paris Saint-Germain z wygórowanymi aspiracjami na przyszłość i gotowością do podejmowania ryzyka, które miało odmienić klub zarówno sportowo, jak i strukturalnie. Głośne przybycie Luisa Fernándeza na stanowisko trenera nie było jedynie zmianą personalną – wiązało się z kompletną zmianą filozofii gry, jej tonu, a także mentalności zespołu. Były zawodnik PSG, jako mistrz Francji z 1986 roku, był idealnym kandydatem na tego, który odnajdzie sposób na połączenie sukcesów krajowych z podbojem Europy.
Europejska codzienność
Projekt prowadzony przez Luisa Fernándeza przewidywał realną dominację oraz dynamikę. Po zdobyciu mistrzostwa Francji w 1994 roku przybrało to jednak nowego wymiaru. Był to bowiem rok debiutu Paryżan w zreformowanym formacie Ligi Mistrzów UEFA. Finalnie, drużyna dotarła aż do półfinału rozgrywek, gdzie po dwóch spotkaniach musiała uznać wyższość AC Milanu (0:1; 0:2) – późniejszego triumfatora całego turnieju.
Cel osiągnięty
Sezon 1995/1996, a konkretnie 8 maja 1996, to moment, który na zawsze pozostanie w sercach i pamięci najwierniejszych, wieloletnich kibiców Paris Saint-Germain. Po pokonaniu kolejno Molde FK, Celtic FC, FC Parma oraz Deportivo La Coruña PSG trafiło do pierwszego w swojej historii finału europejskich rozgrywek – w Pucharze Zdobywców Pucharów.
Rywalem Paryżan został austriacki Rapid Wiedeń. Zwieńczeniem zdominowanego przez PSG finałowego meczu okazała się bramka trafiona z rzutu wolnego przez Bruna Ngotty’ego. Tym sposobem pierwsze europejskie trofeum w paryskiej gablotce stało się faktem.
Zwycięstwo w turnieju miało szczególne znaczenie za sprawą lekkiego niedosytu na krajowym podwórku. PSG zajęło drugie miejsce w tabeli Ligue 1, zdobywając 68 punktów. W Pucharze Francji „Les Parisiens” ulegli Auxerre, przegrywając 1:2 w 1/8 finału. Przygoda z Pucharem Ligi Francuskiej zakończyła się na poziomie 1/16 finału po starciu z EA Guingamp, zakończonym również wynikiem 1:2. Więcej szczęścia zawodnicy znad Sekwany mieli w Superpucharze Francji, który zwyciężyli dzięki pokonaniu FC Nantes 6:5 po rzutach karnych.
W następny sezon piłkarze wkroczyli z zapałem, by obronić swój pierwszy europejski tytuł. Pomimo odejścia Luisa Fernándeza i przejęcia sterów przez Ricardo Gomesa oraz Joëla Batsa, drużyna nie zmieniła nastawienia. Paryżanie byli naprawdę bliscy osiągnięcia swojego celu, gdyż ponownie zapewnili sobie miejsce w finale, w którym mierzyli się z FC Barceloną z Pepem Guardiolą, Luisem Enrique i Ronaldo Nazário w składzie. Jednakże tym razem to Katalończycy okazali się lepsi, wygrywając jednobramkową przewagą (0:1).
Zmiany w składzie nieuniknione
Europejskie puchary stały się naturalnym środowiskiem Paris Saint-Germain. Nie oznaczało to jednak braku wyzwań; takowym okazała się następna kampania, w której PSG niespodziewanie zakończyło sezon na ósmym miejscu tabeli ligowej. Zwycięstwa w Pucharze Francji oraz Pucharze Ligi Francuskiej nie unieważniły takiego stanu rzeczy, a koniecznym okazało się szukanie wzmocnień. Latem 1998 roku, za ponad 12 milionów euro, do paryskiej drużyny dołączył nigeryjski ofensywny pomocnik Jay-Jay Okocha, do dziś uznawany za jednego z najbardziej pamiętanych ofensywnych zawodników PSG lat 90.
W tym samym czasie Michel Denisot zrezygnował ze stanowiska prezesa klubu. Zastąpił go znany już w tej historii Charles Biétry. Szkoleniowcem drużyny na niedługi okres został Alain Giresse. Był to również moment, w którym na odejście z klubu zdecydował się ówczesny kapitan drużyny – Brazylijczyk Raí. Jego ostatni mecz na Parc des Princes zakończył się historycznym, emocjonalnym pożegnaniem z kibicami, podczas którego zawodnik ze łzami w oczach opuszczał murawę Parku Książąt.
„Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam, czuję to samo uznanie, ten sam szacunek” – mówił Rai w wywiadzie dla L’Équipe. – „Kiedy wyjeżdżałem z São Paulo, moi brazylijscy przyjaciele mówili mi: »Ach, tam będzie spokojniej; w Paryżu piłka nożna nie jest najważniejsza na świecie«. Ale w klubie było zupełnie jak w Brazylii! Od pierwszego kryzysu, od pierwszych trudnych chwil, zrozumiałem, że w Paryżu wszystko ma większe znaczenie. Dziś ludzie mówią, że Paryż jest magiczny. To prawda. Ale jest też trochę szalony”.
Po upływie roku zarząd nie ukrywał, że nowości w składzie wciąż brakuje, a sytuacja w drużynie jest daleka od stabilnej. Z tej przyczyny, w 2000 roku do zespołu dołączyli między innymi Peter Luccin oraz Stéphane Dalmat. Największą transakcją tego okienka okazał się jednak powrót napastnika Nicolasa Anelki, który jeszcze jako niepełnoletni piłkarz akademii Clairefontaine miał okazję wystąpić w składzie PSG pod wodzą Luisa Fernándeza. Zawodnik przybył z Realu Madryt za rekordową kwotę 32 milionów euro.
Ronaldinho – talent i błysk w czasach niepewności
To legenda z gatunku tych, o których niemożliwym jest nie usłyszeć, będąc prawdziwym fanem piłki nożnej. Mimo iż najczęściej grał jako lewy skrzydłowy, potrafił przystosować się do większości pozycji. To, w połączeniu z wizyjnością i ogromnymi umiejętnościami dryblingu, uczyniło go szczególną nadzieją dla wciąż niepewnego Paryża. Jego transfer z brazylijskiego Gremio kosztował około pięć milionów euro.
Podczas gry w PSG Ronaldinho błyszczał indywidualnie. Dzięki temu stał się prawdziwą twarzą francuskiej ekstraklasy tamtego okresu. Niestety dwa lata w zespole nie wystarczyły, aby uwidocznić i wykorzystać cały jego potencjał – to udało mu się dopiero po transferze do Barcelony, gdzie sięgnął nawet po potrójną koronę.
Mimo stosunkowo krótkiego okresu gry we Francji, Ronaldinho wielokrotnie deklarował przywiązanie do paryskich kibiców oraz czerwono-niebieskich barw.
„Moje najgorsze wspomnienie z PSG? To, że nie zostałem tu dłużej! To naprawdę najgorsza rzecz, jaka mi się przytrafiła. Gdybym grał w innej formacji, z innymi trenerami albo innymi rzeczami, chętnie bym został. Ale teraz wszystko zależy od Boga i ostatecznie trafiłem do wspaniałego klubu, w którym byłem bardzo szczęśliwy.” – mówił w rozmowie z Média Carré.
Jak podaje Transfermarkt, Brazylijczyk w barwach Paryża występował 77 razy; zdobył łącznie 25 bramek oraz zaliczył 19 asyst.

Ronaldinho / Źródło : Pinterest
Kto przejmie Paryż ?
Warto zaznaczyć, iż sytuacja na ławce trenerskiej PSG również nie należała do bezproblemowych. Poszukując szkoleniowca, który zagwarantowałby zespołowi stabilność oraz spójność boiskowych strategii, Paris Saint-Germain od 1999 roku do końca ery Canal+ w 2006 roku zmieniało trenera aż pięciokrotnie. Wszystko rozpoczęło się od rocznego powrotu niezapomnianego Artura Jorge, po którym ekipę przejął Philippe Bergeroo. Następnie do trenowania Paryżan po raz kolejny powrócił Luis Fernández, by w 2003 roku ustąpić miejsca Vahidowi Halilhodžiciowi. Dwa lata później stery objął Laurent Fournier, a definitywny schyłek ery Canal+ przypadł na kadencję Guya Lacombe, który pozostał w klubie do 2007 roku.
Trudne realia
Pomimo ogromnych oczekiwań przekładanych na politykę transferową nie dało się ukryć, iż pozycja Paris Saint-Germain uległa zmianie. Niezadowalające wyniki ligowe doprowadziły do sytuacji, w której drużyna zamiast startować w Lidze Mistrzów, rywalizowała w nieistniejącym dziś Pucharze Intertoto. Turniej ten funkcjonował na nietypowych zasadach; kwalifikowały się do niego zespoły, których pozycja nie pozwalała na uczestnictwo w innych, bardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich. Nie wyłaniał on jednego, a trzech zwycięzców, w równoległych finałach rozgrywanych sposobem dwumeczu. W 2001 roku Paryżanie sięgnęli i po to zwycięstwo, dzięki czemu zapewnili sobie udział w Pucharze UEFA, będącym odpowiednikiem dzisiejszej Ligi Europy.
Definitywny koniec
Problemy na boisku nie były jedynymi, z jakimi klub mierzył się wraz z początkiem nowego stulecia. Na przestrzeni sezonów w PSG ponownie namnożyły się trudności finansowe. Potwierdził to fakt, iż w 2001 roku stacja telewizyjna miała sprzedać nieznaczną część swoich udziałów. Źródła sugerują, iż około 2002 roku dług klubu mógł wynosić nawet 96 milionów euro. Pomimo dokapitalizowania dwa lata później, sytuacja nie poprawiała się, a zarząd nieustannie mierzył się z deficytem.
„Po procesie konsultacji, który doprowadził do analizy kilku propozycji przejęcia, Grupa Canal+ wybrała ofertę, która jej zdaniem dawała najlepsze gwarancje zarówno finansowe, jak i pod względem wyników sportowych.” – deklarowało Canal+ w swoim oświadczeniu.
Po tym komunikacie Paris Saint-Germain oficjalnie zostało przejęte przez grupę trzech nowych inwestorów – amerykański fundusz Colony Capital, francuską grupę inwestycyjną Butler Capital Partners oraz bank Morgan Stanley.
Podsumowanie
Trwająca 15 lat era Canal+ pozwoliła paryskiej drużynie sięgnąć po europejskie marzenia. Była momentem, w którym siła stołecznego futbolu wyszła daleko poza granice Francji, bowiem to właśnie wtedy klub zyskał wielu kibiców w innych częściach świata. To również czas, kiedy Paris Saint-Germain stało się prawdziwym symbolem zmieniających się realiów wewnętrznego świata piłki nożnej. Tego świata, który z samą w sobie boiskową grą ma niewiele wspólnego, a jest niezbędny do jej uświetniania.
Przebieg tej ery podkreśla prawdę, iż nie istnieje konkretny i niezawodny sposób na prowadzenie drużyny, a jeden triumf nie zawsze stanowi zwieńczenie sukcesu sportowego. Lata prób, wiary i rozczarowań to prawdziwy i naturalny proces powstawania wielkiego klubu, jakim PSG jest obecnie.
Źródła
1.https://fr.uefa.com/news-media/news/01b4-0f902c42123e-841a778ee274-1000–canal-plus-se-separe-du-psg/?utm_source
2. https://www.transfermarkt.com/fc-paris-saint-germain/startseite/verein/583?utm_source
3. https://www.transfermarkt.pl/ronaldinho/profil/spieler/3373/?utm_source
4. https://www.culturepsg.com/ja/news/anciens/ronaldinho-regrette-de-ne-pas-etre-reste-plus-longtemps-au-psg/44161%3Bjsessionid%3D6EA4C14975AE89D6648C01C615937DEE?utm_source
5. https://www.culturepsg.com/bg/news/interview/rai-a-chaque-fois-que-je-viens-a-paris-je-ressens-la-meme-reconnaissance-un-meme-respect/31851?utm_source
6. https://psgtalk.com/2016/10/memorable-psg-players-and-moments-from-the-90s/

