Porażka PSG z Paris FC w Pucharze Francji stała się faktem. Bardzo niewygodnym i bolesnym faktem. Emocje wciąż buzują a ich upust dał Goncalo Ramos atakując sędziów.

Nie tak miał wyglądać wczorajszy wieczór na Parc des Princes. Opromienieni niedawną wygraną w Pucharze Francji nieco opuściliśmy gardę. To wystarczyło, aby po zmasowanym ataku „Les Parisiens” popełnić jeden błąd, który zakończył się bramką. Zaważyła ona na końcowym rezultacie i to pomimo faktu, że PSG dominowało i atakowało jak wściekłe.

Tego dnia jednak defensywa i bramkarz Paris FC byli jak zaczarowani, nie pozwolili nam ani razu trafić do siatki i sprawili gigantyczną sensację. Co innego gra jaką prezentowali. Zdaniem Goncalo Ramosa, który rozmawiał z BeIN Sports sędzia powinien zareagować na tak oczywiste kradnięcie czasu i jak to określił „antygrę”. Słychać w jego głosie ogromne rozczarowanie i zdenerwowanie:

Sędzia pozwolił, aby wszystko toczyło się bez reakcji – rywale stosowali antygrę, a arbiter nic z tym nie zrobił ani nic nie powiedział. To była antygra od początku do końca. Tak nie powinno to wyglądać, bo sędziowie są po to, by egzekwować przepisy i zapobiegać takim sytuacjom. Jesteśmy tu po to, żeby grać. W oglądaniu czegoś takiego nie ma niczego przyjemnego – przyznał.

Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i skupić się na kolejnych. Takie rzeczy się zdarzają, to może być dobry kubeł zimnej wody na głowy zawodników. Może przynieść więcej dobrego niż złego. Okazję do rehabilitacji PSG będzie miało już 16go stycznia, kiedy to w Parku Książąt zmierzy się z Lille. Tam już prosimy bez niespodzianek!