Na tę informację czekali wszyscy kibice PSG, ale nie tylko. Wyczekiwany był również przez fanów z Maroka przez których uważany jest za lidera. W końcu się doczekali, Achraf wrócił na boisko!

Kontuzji doznał on na początku listopada podczas spotkania w Lidze Mistrzów. Był to feralny dzień, przegraliśmy 1:2 tracąc przy tym Nuno Mendesa, Ousmane Dembele i właśnie Achrafa Hakimiego. Najpoważniejsza okazała się kontuzja Marokańczyka, który został brutalnie sfaulowany przez Luisa Diaza. Swoją drogą otrzymał on za to dwa mecze zawieszenia, choć powinno być więcej.

Już gdy Achraf leżał na murawie jasne stało się, że to nie przelewki. Praktycznie natychmiast pojawiły się łzy i nie był on w stanie samodzielnie zejść z boiska. Pomógł mu w tym Willian Pacho i członek sztabu medycznego. Od tamtego momentu rozpoczęła się walka z czasem. Wielkimi krokami zbliżał się bowiem Puchar Narodów Afryki.

Ciągła rehabilitacja przyniosła jednak zamierzony efekt, godziny spędzone na siłowni, w gabinetach lekarskich i na fizjoterapii pozwoliły mu wrócić na PNA. Zagrał w ostatnim spotkaniu fazy grupowej w którym Maroko zmierzyło się z Zambią. Pojawił się na boisku w 64 minucie spotkania zmieniając Mazraouiego. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla „Lwów Atlasu”.

Maroko pewnie awansowało do fazy pucharowej zdobywając łącznie 7 punktów i wygrywając grupę A. Na początek rozgrywek wygrali z Komorami 2:0, później jedynie zremisowali z Mali 1:1 i na koniec pokonali Zambię. Marokańczycy są jednym z faworytów do ostatecznego tryumfu.