PSG przeżyło chwile grozy w spotkaniu z Newcastle. Boisko z urazem opuścił bowiem Khvicha Kvaratskhelia. Gruzin nie był w stanie obciążyć prawej nogi i zszedł w asyście fizjoterapeutów do szatni. PSG opublikowało komunikat w tej sprawie, który jest uspokajający.

Wszystko wydarzyło się w 22 minucie spotkania. Wtedy to Anthony Elanga ostro zaatakował od tyłu Gruzina, który upadł na ziemię. Sytuacja od razu przypomniała faul Luisa Diaza na Achrafie Hakimim, który zakończył sie długą przerwą. Wszyscy z obozu PSG wstrzymali więc oddech, napięcie było o tyle większe, że Khvicha nie był w stanie samemu opuścić boiska.

Sondowano długą przerwę, szczególnie po słowach Luisa Enrique, który wspominał, że sytuacja jest skomplikowana. Szybko wszelkie wątpliwości zostały przez klub rozwiane, na nasze szczęście zakończyło się głównie na strachu. Kvara doznał bowiem skręcenia kostki i nie będzie dostępny przez około 10 dni. Nie będziemy ukrywać, że spadł nam kamień z serca.

Wystarczy już bowiem kontuzji w zespole. Wciąż niedostępni są Ndjantou i Lee, choć ten drugi już trenuje z drużyną. Należy aczkolwiek pamiętać, że niemal każdy zawodnik z pierwszego zespołu doznał już w tym roku jakiegoś urazu. Mniejszego lub większego. Taka krótka przerwa jest więc szczęśliwa, chciałoby się powiedzieć „z dużej chmury mały deszcz”.