Remis z Newcastle spowodował, że PSG wypadło poza najlepszą ósemkę Ligi Mistrzów. Bojowe nastroje zachowuje jednak kapitan zespołu, który stawia jasne cele na kolejne rywalizacje.
Remis i niekorzystne dla nas wynik innych spotkań dały najgorszy możliwy rezultat. Paryżanie o dalszą grę w Lidze Mistrzów walczyć będzie musiało w play-offach. – „Chcieliśmy wygrać, aby zakwalifikować się do pierwszej ósemki, taki był nasz dzisiejszy cel. Graliśmy najlepiej, jak potrafiliśmy, z intensywnością, stworzyliśmy okazje, ale niestety przeciwnicy wykorzystali swoje mocne strony. Były to kontrataki, rzuty wolne, piłki w powietrzu. Tak to już jest, każda drużyna ma swoją filozofię i mentalność” – przyznał.
Marquinhos pomimo słabej gry i niekorzystnego wyniku stara się szukać pozytywów. W końcu dalej mamy awans do kolejnej rundy. – ” Niestety nie osiągnęliśmy pożądanego wyniku, ale zakwalifikowaliśmy się i to jest pozytywna strona dzisiejszego wieczoru. Teraz będziemy grać kartami, które mamy, co oznacza walkę w każdym meczu, jakby to był finał, tak jak w zeszłym roku” – dodał.
Kapitan ma jasne założenia na kolejne spotkania w Lidze Mistrzów. Teraz nie ma już opcji na tłumaczenia, każdy mecz to walka o życie. – „Będziemy grać tylko w finałach, tylko w ważnych meczach. Mamy prawie wszystkich naszych graczy z powrotem, Achraf wrócił, Ibrahim też. Teraz musimy iść naprzód, pracować ciężej i zyskać pewność siebie jako drużyna, tak jak w zeszłym roku, abyśmy mogli osiągnąć nasze cele w drugiej połowie sezonu” – zakończył

