Większość kibiców może kojarzyć Layvina Kurzawę. Jednego z zawodników „klubu kokosa” w PSG, który w 2024 roku odszedł permanentnie z klubu. Teraz znalazł nowy zespół i zagra na Wschodzie.
Do Paryża trafił on z AS Monaco w sezonie 2015/2016. PSG zapłaciło za niego kwotę 25 milionów euro a sam Francuz szybko stał się istotnym elementem składu zespołu. Pełnił tę rolę to sezonu 2020/2021, wtedy jednak klubowi zaczęła przeszkadzać jego wysoka pensja i nie do końca współmierna z nią gra. Zaczęto szukać sposobu na rozstanie, jednak Kurzawa miał inne plany.
Konsekwentnie odrzucał możliwość odejścia tłumacząc to chęcią „walki o skład”. Szans na to nie miał jednak zbyt wielkich, aczkolwiek pensja wpadała na konto więc był zadowolony. Tkwiliśmy tak w niepewności co do jego przyszłości aż do sezonu 2023/2024. W międzyczasie udał się on na wypożyczenie do Fulham, gdzie jednak nie zwojował rozgrywek.
Przyjście Luisa Camposa zmieniło nieco podejście do całej sprawy. Odejście zawodników niechcianych było priorytetem i Portugalczyk szybko rozwiązał sytuację. Kontrakt anulowano a Kurzawa dołączył za darmo do Boavisty. Niestety również w Portugalii nie stanowił ważnego elementu składu i szybko mu podziękowano. Teraz rozpoczyna on nowy rozdział poza Europą.
Jak podaje Sébastien Denis z Footmercato.net po jego usługi zgłosiła się bardzo niestandardowa ekipa. Podpisał on bowiem kontrakt z PERSIB Bandung – zespołem z Indonezji. Umowa ma obowiązywać do maja z opcją przedłużenia. Francuz trafi do ciekawego grona – W barwach lokalnego potentata były zawodnik PSG zagra m.in. z Eliano Reijndersem, a więc bratem Tijjaniego Reijndersa – gwiazdy Manchesteru City.

