Paryski indywidualizm. PSG Przegrywa z Rennes 1:3
Za nami sensacyjne spotkanie 22. kolejki Ligue 1, w którym Paris Saint-Germain na wyjeździe zmierzyło się ze Stade Rennes. Jak potoczył się ten mecz? Przybliżamy szczegóły.
Po efektownym zwycięstwie 5:0 nad Marsylią w ubiegłym tygodniu paryscy kibice nie spodziewali się takiego przebiegu starcia z bretońskim zespołem. W piątkowy wieczór na Roazhon Park Rennes pokonało Paryżan 3:1, co finalnie doprowadziło do ponownego zajęcia drugiego miejsca w ligowej tabeli.
Indywidualne przebłyski
Spotkanie to bez wątpienia można uznać za poważne potknięcie drużyny Luisa Enrique. Zespół, który w ostatnich miesiącach uchodził za prawdziwy wzór kolektywu, tym razem grał chaotycznie, opierając się na indywidualnych, często niedopracowanych akcjach.

Skład PSG / Źródło : FotMob
Wyraźna przewaga w strzałach i posiadaniu piłki nie przełożyła się na wynik. Rażąca nieskuteczność zawodników ze stolicy doprowadziła do utraty pierwszej bramki w 34. minucie. Reakcją trenera były zmiany w drugiej połowie — po godzinie gry boisko opuścili Désiré Doué i Khvicha Kvaratskhelia, a ich miejsce zajęli Bradley Barcola oraz Kang-In Lee.
W 69. minucie Rennes podwyższyło prowadzenie po trafieniu Estebana Lepaula. Warto podkreślić, że asystę zaliczył Polak Sebastian Szymański, który znakomicie dośrodkował z rzutu rożnego.
Zaledwie dwie minuty później nadzieję dla Les Parisiens przywrócił Ousmane Dembélé, zdobywając bramkę głową. Mimo to PSG nie zdołało doprowadzić do wyrównania. Na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem gospodarze ustalili wynik meczu na 3:1.
Kłopoty w szatni?
W Paryżu liczy się na to, że piątkowa porażka okaże się jedynie wypadkiem przy pracy i nie wpłynie na zespół przed wtorkowym starciem z AS Monaco w Lidze Mistrzów. Zwłaszcza iż przegrana z Bretończykami miała wywołać napięcia w szatni paryskiej drużyny.
Swoją opinię na temat gry zespołu otwarcie wyraził sam Dembélé:
„Zaczęliśmy mecz słabo. Potem Rennes zagrało bardzo dobrze. Ale myślę, że musimy pokazać więcej chęci. Musimy grać tak, żeby Paris Saint-Germain wygrywało mecze, bo jeśli będziemy grać pod siebie, to nic z tego nie będzie, nie zdobędziemy upragnionych tytułów – mówił strzelec bramki. – W zeszłym sezonie stawialiśmy klub na pierwszym miejscu, zanim myśleliśmy o sobie. Myślę, że musimy to na nowo odkryć, zwłaszcza w takich meczach. Jesteśmy w drugiej połowie sezonu i to Paris Saint-Germain powinno być na pierwszym miejscu, a nie poszczególni zawodnicy. Musimy grać dla klubu, a nie myśleć o sobie.”
Kto na pozycji lidera?
Po tej kolejce Paris Saint-Germain zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 51 punktów. Lider RC Lens ma zaledwie punkt przewagi, co oznacza, że walka o mistrzostwo Francji pozostaje w pełni otwarta.
Najbliższe ligowe spotkanie PSG rozegra u siebie z ostatnim w tabeli FC Metz. Pierwszy gwizdek już w sobotę 21 lutego o 21:05.
