Dramat skrzydłowego PSG. Dopiero co wrócił do formy
Mecz z Chelsea był dla Bradleya Barcoli słodko-gorzki. Strzelił bramkę na 2:0 przyczyniając się do wysokiej wygranej. Stadion opuszczał jednak niestety w bucie ortopedycznym. Pierwsze diagnozy są niepokojące.
Jak pech to pech, prześladuje nas w tym sezonie niemiłosiernie. Bradley, który przez większość sezonu miał duże problemy ze skutecznością w końcu zaczął regularnie trafiać do bramki. W 7 ostatnich meczach zanotował 5 trafień i asystę będąc jednym z lepszych zawodników na boisku. Wydawało się, że dołek formy za nim i teraz przypomni o sobie trenerowi i kibicom.
Kiedy wszystko układało się po myśli zawodnika stało się najgorsze. W meczu z Chelsea musiał źle stanąć i dało się zauważyć jak Stamford Bridge opuszczał w bucie ortopedycznym. Szybko pojawiły się też informacje, że uraz ten może być poważny. Chodzi o, jak to określano, „poważne skręcenie kostki” i może on przez to pauzować przez „wiele tygodni”.
Najgorsza informacja jaką mogliśmy otrzymać po tak udanym okresie. Pech nas nie opuszcza… miejmy nadzieje, że pierwotne diagnozy się nie sprawdzą i Bradley wróci do nas szybciej. Potrzebujemy go w wysokiej formie w Lidze Mistrzów. Zdrowia!
