Trener widzi niedociągnięcia: „Nie wszystko poszło po naszej myśli”
Po tym poznasz prawdziwego profesjonalistę. Jego zespół nie dał szans rywalom, strzelił cztery bramki, ale on sam wciąż widzi pole do poprawy. Taki właśnie jest Luis Enrique.
Od początku wiedzieliśmy, że spotkanie w Nicei nie będzie należało do łatwych. Mamy za sobą bowiem trudne spotkania z Chelsea i kolejne kontuzje, które znowu dają się nam we znaki. To była nadzieja dla Nicei, że może uda im się osiągnąć korzystny wynik. W pierwszej połowie mogli jeszcze na to liczyć, po przerwie już praktycznie zaprzepaścili te nadzieje.
Z postawy zawodników bardzo zadowolony był trener. Wiedział, że takie mecze zawsze są wymagające- „To było bardzo ważne. Już przed meczem wiedzieliśmy, jak trudno będzie nam zagrać zaraz po Lidze Mistrzów – tego można było się spodziewać. A jeśli spojrzeć na wyniki po tego typu meczach, to zawsze jest ciężko, zwłaszcza tutaj, w Nicei” – przyznał.
Pomimo wysokiej wygranej wciąż widział niedociągnięcia – „Nie wszystko poszło po naszej myśli, ale podoba mi się sposób, w jaki przygotowaliśmy się do meczu i jak go rozpoczęliśmy. Jestem bardzo zadowolony z naszego nastawienia; to ważne dla pewności siebie i dla drużyny” – dodał Enrique, który tego dnia mógł zobaczyć aż 4 bramki swoich podopiecznych.
Zmęczenie wymusiło nieoczywiste zmiany
Przerwę reprezentacyjną spędzimy więc w dobrych humorach, ale z niemałym stresem. Przerwy reprezentacyjne uwielbiają „dostarczać” nam kolejnych kontuzji. których i tak już nie brakuje w zespole. Kolejnej doznał Senny Mayulu oraz najpewniej Kang In-Lee. Jak przyznał trener – teraz trzeba się zregenować co jednak nie będzie prostym zadaniem.
Zmęczenie zawodników widziane było z resztą w ustawieniu na boisku – „Widzieliśmy wiele dobrych rzeczy, na przykład Nuno Mendes grał jako skrzydłowy, a nie obrońca. Lucas Hernandez wystąpił w pierwszym składzie i był niesamowity. Byli też Dro i Lucas Beraldo, którzy zagrali na nowych pozycjach. To coś, co mi się podoba, bo pokazuje zdolność zawodników do gry na różnych pozycjach. Pokazuje to również mentalność drużyny, która polega na graniu z nastawieniem ofensywnym przez cały czas. Jestem szczególnie zadowolony z tych zawodników, którzy pokazali, że mamy wielką jakość” – zakończył.
Teraz w dniach 23-31 marca czeka nas przerwa reprezentacyjna. Dla nas – polaków to będzie kluczowy okres. Mamy bowiem do zagrania dwa mecze barażowe o awans na Mistrzostwa Świata. Naszym pierwszym rywalem będzie Albania. Później zagramy ze zwycięzcą pary – Ukraina – Szwecja. Listę powołań znajdziecie tutaj.
