Straszny bilans po wygranej w Lidze Mistrzów. Po raz kolejny…
Jednego nie jesteśmy i nigdy nie będziemy w stanie zrozumieć. Emocje sportowe to jedno, ale dlaczego w przypadku francuzów musi tutaj chodzić również o zamieszki i to bardzo poważne. Bilans jest przerażający a służby miały pełne ręce roboty.
PSG drugi raz z rzędu zdobyło Puchar Ligi Mistrzów. Dalej ciężko w to uwierzyć, podobnie w to, że ponownie w Paryżu doszło do zamieszek. Miasto zdawało sobie sprawę z niebezpieczeństwa i wprowadziło środki ostrożności. Zabezpieczano witryny sklepowe a służby były w najwyższym stanie gotowości na wypadek wygranej. Ta ostatecznie padła naszym łupem i miasto ponownie ogarnął chaos. Kibice, a raczej ci którzy się pod nich podszywali, zgotowali prawdziwe piekło.
Podpalano samochody, demolowano ulice i sklepy. Ostatecznie przez służby zatrzymanych zostało aż 780 osób. Brały one udział w zamieszkach lub starciach z policją. W wyniku najróżniejszych zdarzeń rannych zostało 219 kibiców z czego 8 ciężko rannych. Do tego doszło 57 funkcjonariuszy. Niestety bilans ten na tym się nie kończy. W wypadku drogowym zginął młody mężczyzna.
Ostatecznie – jak podają władzę i portal france24.com – zatrzymano 780 osób, które podczas nocnego świętowania zwycięstwa PSG złamały prawo lub brały udział w nielegalnych zamieszkach lub starciach z policją. Rannych w wyniku zdarzeń zostało 219 kibiców lub osób uczestniczących w niepokojach. Wśród nich ośmiu zostało ciężko rannych. Nigdy nie zrozumiemy takich zachowań… to coś po prostu nie mieści się w głowie.
