Długo był na celowniku. PSG wielokrotnie się z nim kontaktowało.

Przez bardzo długi czas paryżanie uważali, że ofensywnymi transferami będą w stanie spełnić swoje marzenie o Lidze Mistrzów. Celowano głównie we wzmocnienia gwiazd i głośnych nazwisk. W 2021 roku chociażby takim był Richarlison, który w rozmowie z France Football przyznał, że PSG często się z nim kontaktowało.

Kariera Brazylijczyka obecnie zatacza ogromne koło i znajduje się na zakręcie. Swego czasu uważany za jednego z najbardziej obiecujących napastników świata jest obecnie cieniem tamtego gracza. Słaba forma oraz liczne kontuzje powodują, że stał się przeciętny. Na tyle przeciętny, że Tottenham praktycznie nie otrzymuje za niego żadnych ofert. Ciężko się dziwić, napastnik, który jest kontuzjogenny i gra na małej intensywności nie jest obecnie zbyt chodliwym profilem.

Co prawda ten sezon jest zdecydowanie lepszy niż poprzedni. W 38 meczach ma 10 bramek i 4 asysty, jednak patrząc na to jaki potencjał swego czasu reprezentował to wciąż duże rozczarowanie. Zupełnie inaczej było chociażby w 2021 roku. Wtedy jako zawodnik dopiero ugruntowujący swoją pozycję w Premier League był na ustach wszystkich. Przymierzano go do wielu klubów, jednak o dziwo ostatecznie zdecydował się na wybór Tottenhamu. Jednym z obserwujących go klubów było wtedy PSG.

Miał przyjść w momencie gdy…

Wspomina o tym sam zawodnik, który rozmawiał z „France Football” – „Kilkakrotnie byliśmy w kontakcie z PSG. Za każdym razem, gdy Mbappé miał odejść, oni (zarząd – red.) zwracali się do mnie. Kiedyś mój agent nawet udał się do ich biura w Paryżu, żeby porozmawiać. Chciałem tam pojechać, rozmawialiśmy o tym z Neymarem podczas spotkań „Seleção”. Niestety, nie wyszło, co jest wielką szkodą. Byłoby wspaniale grać w Paryżu z nim i innymi Brazylijczykami„.

Z perspektywy czasu możemy więc powiedzieć, że dobrze się stało. PSG i bez niego zdołało wykonać ogromny krok w przód przed sezonem 23/24 aby ostatecznie tryumfować w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Richarlison z kolei wciąż gra dla Tottenhamu, gdzie do tej pory zdobył tylko jedno trofeum – Ligę Europy w poprzednim sezonie. Patrząc więc na to statystycznie zdecydowanie podjęto dobrą decyzję, że nie zakontraktowano Brazylijczyka.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *