Kapitan Liverpoolu przed meczem: „Musimy sprawić, by ta noc zapadła w pamięć”

The Reds” po fatalnym spotkaniu na Parc des Princes i przegranej 0:2 ma bardzo trudną sytuację. Ich forma w ostatnim czasie jest zła, atmosfera przeciętna, ale wola walki wciąż istnieje. Potwierdza to w wywiadzie Virgil Van Dijk, który liczy, że uda się im odwrócić losy spotkania.

Mistrzowie Anglii podchodzili do spotkania w Paryżu z dużą motywacją, aby utrzeć nosa PSG. Udało im się to rok temu gdy w 1/8 pokonali nas 1:0. Co prawda nie dało im to ostatecznego awansu, bo na Anfield okazali się gorsi po karnych. Mieli jednak prawo myśleć, że stać ich na zwycięstwo. Plan od początku był jednak inny – nie dać rozpędzić się PSG i ewentualnie ich skontrować. Skończyło się potężną degrengoladą i brakiem oddania choćby jednego strzału. Mało brakowało a mecz zakończyłby się zdecydowanie wyższą wygraną. Niestety zabrakło nam szczęścia i dokładności.

Sytuacja po stronie Liverpoolu jest więc problematyczna, ale nie tragiczna. Jeśli dobrze wejdą w to spotkanie to wszystko będzie możliwe. Motywacja po stronie Anglików jest więc spora co potwierdzają słowa kapitana zespołu. „We wtorek mamy okazję opracować dobry plan na mecz i walczyć o zwycięstwo przez ponad 90 minut. Nie mogę się tego doczekać. Sam fakt, że znaleźliśmy się w ćwierćfinale, to wielki zaszczyt. Nie powinniśmy tego traktować jako coś oczywistego. Musimy pamiętać, że jesteśmy Liverpoolem. Musimy sprawić, by ta noc zapadła w pamięć”. – przyznał Van Dijk w rozmowie z ESPN.

Naszym zadaniem jest więc jak najszybciej odebrać im chęć walki, dać im się „wyhulać” na początku spotkania i przejść do ofensywy. Najlepiej byłoby szybko strzelić bramkę i podciąć skrzydła „The Reds”. Taki plan z pewnością ma też Luis Enrique, który zapowiadał, że do Liverpoolu jedziemy po zwycięstwo. Byleby nie doszło do blamażu w drugą stronę… Trzymamy kciuki!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *