Starcie gigantów, część pierwsza – zapowiedź spotkania PSG vs Bayern
To będzie największe wydarzenie na Parc des Princes ostatnich tygodni, jak nie miesięcy. Spotkają się bowiem ze sobą drużyny, które według wielu ekspertów i kibiców grają najpiękniejszą, najefektowniejszą i najefektywniejszą piłkę w Europie. To będzie po prostu ogień!
Paryżanie w tym sezonie dość późno wbili na swój odpowiedni poziom. Rok temu rozpoczęło się to od meczu z Manchesterem City. W tym od dwumeczu z Chelsea wygranym ostatecznie 8:2. Mecz z Liverpoolem potwierdził jedynie te przypuszczenia – 4:0 mówi samo za siebie. Nie ujmując jednak nic wspomnianym zespołom dwumecz z Bayernem to będzie zupełnie inna liga, zupełnie inny poziom. Tutaj już nie ma faworytów, są jedynie domysły.
Mówimy przecież o drużynie, która w Bundeslidze strzeliła już ponad 100 bramek, regularnie potrafi odwracać nawet przegrane spotkania i posiada wszelkie argumenty, aby myśleć o końcowym tryumfie w rozgrywkach. Mentalnie to oni są górą, bowiem w fazie ligowej przyjechali na Parc des Princes i wygrali 2:1. Teraz jesteśmy już jednak zupełnie inną drużyną, zdecydowanie bardziej niebezpieczną aniżeli wtedy i postaramy się to udowodnić.
Niestety w tym przypadku statystyki nie są po naszej stronie. Ostatni raz z Bayernem udało nam się wygrać w 2021 roku, kiedy to na Allianz Arena wygraliśmy 3:2. Od tamtej pory zmierzyliśmy się z Bawarczykami sześć razy i… ani razu nie wygraliśmy, ba, nawet nie zremisowaliśmy. Będzie to więc idealna okazja do przełamania fatalnej passy. Teraz albo nigdy. Musimy jednak wciąż drżeć z niepewności. Wszystko przez zdrowie jednego zawodnika.
Chodzi naturalnie o Vitinhę. Portugalczyk w meczu z Lyonem doznał kontuzji – uraz prawej pięty. Opuścił przez to spotkanie z Nantes i Angers mając w pełni skupić się na powrocie właśnie na Ligę Mistrzów. Informacje z klubu płynął jednak pozytywne i zapewne znajdzie się w kadrze. Z kolei Bayern będzie musiał radzić sobie bez Serge Gnabry’ego i Raphaela Guerreiro, którzy również leczą urazy. Niemiec zakończył już sezon i Mistrzostwa Świata a Portugalczyk ma nie być dostępny przez dwa tygodnie.
To nieco może wpłynąć na wynik, bowiem ławka rezerwowych nie będzie miała aż takiej siły rażenia. Patrząc na naszą to dobra informacja, bowiem zmiennicy to zawsze był potężny atut Bawarczyków. Już nie możemy się doczekać początku spotkania. Jak już wspomnieliśmy – tutaj nie ma faworytów. Zadecyduje dyspozycja dnia, przypadek lub po prostu indywidualny popis konkretnego zawodnika. To będzie ogień! Czekamy!
