Trener podsumowuje starcie z Bayernem: „To było niesamowite”
Trener bardzo dosadnie i w prostych słowach podsumował to co wydarzyło się wczoraj na Parc des Princes. PSG wygrało 5:4 i jest bliżej finału Ligi Mistrzów. Przed nami jednak daleka droga i bardzo trudne spotkanie.
Trafiły na siebie bez wątpienia dwie najlepsze drużyny Europy. Ustanowiły poprzeczkę dla innych tak wysoką, że przez długi czas żadne drużyny nie zbliżą się nawet do takiego poziomu. Jak to Luis Enrique, był bardzo zadowolony, że przyszło mu się zmierzyć z takim przeciwnikiem. „Bardzo się cieszymy, że udało nam się pokonać drużynę, która w całym sezonie przegrała zaledwie trzy mecze”. Jest to z pewnością coś z czego można być dumnym, nawet kiedy odpadniemy nie będzie wstydu, będzie tylko żal.
Rywalizacja zaczęła się najgorzej jak mogła. Bowiem już w pierwszych dwudziestu minutach straciliśmy bramkę z karnego. To jedynie otworzyło worek z bramkami, który ostatecznie zamknął się aż na dziewięciu trafieniach. „Początek spotkania był bardzo trudny, ponieważ to oni lepiej rozpoczęli pierwszą połowę. Straciliśmy pierwszego gola i ciężko było nam przejąć kontrolę nad grą, ale drużyna zaczęła pokazywać, jak zwykle gra”. To jednak my pokazaliśmy lepszą mentalność i do Monachium pojedziemy z jednobramkową przewagą.
To było i to będzie trudne spotkanie
Już teraz Enrique wie, że w Bawarii czeka nas prawdziwa rollercoaster. Nie ma w tym meczu faworyta. Podobnie do pierwszego spotkania zadecydują detale. Miejmy nadzieję, że to jednak my wyjedziemy stamtąd z tarczą i drugi raz z rzędu będzie nam dane rywalizować o bezcenny Puchar. „Trzeba jednak zrozumieć, że gramy z jedną z najlepszych drużyn w Europie i że było to trudne spotkanie” – dodaje Hiszpan. Teraz czas na regenerację, rywalizację w Ligue 1 i powtórkę z rozrywki!
Bez wątpienia godni podkreślenia, właściwie jak zawsze, są również kibice. Stworzyli atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta godnego starcia dwóch najlepszych drużyn Europy. „To było niesamowite, a w emocjonujących momentach atmosfera na tym stadionie jest idealna” – zapewnia. Pod koniec nasz szkoleniowiec podsumował występ żołnierskimi słowami, które będą naszą dewizą na rewanż. „Wygraliśmy, ale przez cały mecz musieliśmy się męczyć i tak samo będzie w rewanżu”.
