Vitinha: „Graliśmy z wielką przyjemnością”

Był niesamowicie wyczekiwany przez kibiców, bez niego ten mecz mógłby mieć zupełnie inny przebieg. Na szczęście wykurował się i pokazał pełnię swoim umiejętności. Po meczu przyznał, że było to piekielnie wymagające starcie, i ciężko mu się dziwić.

Już na wstępie Portugalczyk podkreślił – „To był fantastyczny mecz piłkarski”. Raczej zgodzi się z nim większość kibiców, ekspertów i właściwie każdy, kto miał przyjemność zobaczyć to spotkanie. Pomimo ogromnych obciążeń, które dawały się we znaki w końcowych minutach, dla obu stron było to ponadczasowa rywalizacja. „Graliśmy z wielką przyjemnością i myślę, że wszyscy kibice byli zadowoleni z tego widowiska. To prawda, że gra przeciwko takiemu przeciwnikowi jest bardzo trudna i sądzę, że oni powiedzieliby to samo o nas”.

PSG może żałować jednego. W pewnym momencie prowadziło już 5:2, jednak przy takiej drużynie jak Bayern nic to nie oznacza. Niemcy nie przejmowali się tym wynikiem, znali i wierzyli w swoje umiejętności co przełożyło się na dwie bramki i nieco odwrócenie dominacji prezentowanej przez PSG. Niemniej, bardzo słusznie, Vitinha jest w pełni zadowolony z siebie i kolegów. „Prowadziliśmy trzema bramkami, więc kiedy wygrywa się tylko jedną bramką, mówi się sobie, że należało zrobić więcej, aby utrzymać tę przewagę. Ale tak właśnie jest w piłce nożnej i bardzo trudno jest to osiągnąć przeciwko Bayernowi”.

Najważniejsze po tym meczu jest jedno, to my jedziemy do Monachium z przewagą. Co prawda minimalną, aczkolwiek wciąż jest to lekkie psychologiczne odciążenie – to nie my musimy odrabiać. Może nam to znacząco pomóc w rewanżu i dać szansę na ucieczkę wściekłemu Bayernowi. „Nadal mamy przewagę jednego gola, ale to nic nie znaczy, jak widzieliśmy dzisiejszego wieczoru.Teraz jedziemy do Monachium z tym samym zapałem, a przede wszystkim z tym samym celem: grać dobrze i wygrać, tak jak zawsze”.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *