Jest decyzja miasta. Kibice rozczarowani
Do finału Ligi Mistrzów pozostało pięć dni, drużyna przygotowuje się do gry a kibice do głośnego dopingu. Niestety ci, którzy pozostaną w Paryżu nie będą mogli liczyć na fetę porównywalną z tą z sezonu 24/25. Miasto bowiem podjęło w tej sprawie wiążące decyzje.
Droga PSG do finału Ligi Mistrzów nie była usłana różami. Tym jednak razem bez większego problemu awansowaliśmy do fazy pucharowej, choć ponownie musieliśmy walczyć w play-offach. Początek rozgrywek w naszym wykonaniu był bowiem udany, jednak jego druga część już nie do końca. To spowodowało, że po ostatnim remisie w fazie ligowej wypadliśmy z najlepszej ósemki. O udział w 1/8 musieliśmy więc bić się z AS Monaco a sam mecz okazał się niemal najtrudniejszy ze wszystkich w fazie pucharowej.
Po wygranej 5:4 w dwumeczu przyszedł czas na Chelsea. Tutaj właśnie rozpoczęło się nasze odrodzenie. Rywalizację zakończyliśmy z wynikiem 8:2 co dało jasny sygnał, że PSG Luisa Enrique wróciło na odpowiednią ścieżkę. Potwierdzili to w ćwierćfinale pokonując Liverpool 4:0 i potem w półfinale po arcytrudnym boju z Bayernem wygranym ostatecznie 6:5. Teraz pozostał ostatni krok ku spełnieniu kolejnych marzeń – finał z Arsenalem w Budapeszcie.
Prefektura podjęła decyzję
Choć masa kibiców PSG uda się na Węgry to wielu nie będzie miało tej możliwości i zostanie w domach. Czy to w Paryżu, czy Warszawie czy nawet Gdańsku. Kibice myśleli, że nawet w przypadku braku obecności w Budapeszcie będzie im dane świętować wraz z drużyną po ewentualnym tryumfie. Rok temu bowiem odbył się pochód na Polach Elizejskich i liczono, że w tym roku ponownie do niego dojdzie. Niestety, władze miasta podjęły inną decyzję.
Jak podaje „L’Equipe” – Prefektura Paryska ogłosiła, że nawet w przypadku wygranej PSG na Avenue des Champs-Élysées nie odbędzie się żadna oficjalna parada. Służby porządkowe już od godziny 15 wprowadzą obostrzenia i pojawi się całkowity zakaz parkowania na tym odcinku. Od 17 natomiast w pełni wyłączony będzie ruch kołowy. Ta decyzja jest wielce niezrozumiała, choć zapewne miasto ma w gestii bezpieczeństwo, które zawsze po wygranych PSG było naruszane. Niemniej jednak wciąż jest to ogromne rozczarowanie.
