W ósmej kolejce Ligue 1 mocno przetrzebione Paris Saint-Germain zmierzyło się z LOSC Lille na wyjeździe. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 i podziałem punktów, ale po ostatnim gwizdku bardziej niż sam rezultat kibiców ekscytowało rodzeństwo Mbappé, które aktywnie uczestniczyło we wczorajszej rywalizacji – Kylian na trybunach, a Ethan z poziomu murawy.
Zacznijmy jednak od początku. Od kilku tygodni Luis Enrique oraz jego sztab nie mają łatwego życia i ze względu na ogrom kontuzji muszą dokonywać umiejętnych wyborów kadrowych. Wczoraj nie było inaczej. Na Stade Pierre-Mauroy paryżanie zaprezentowali się w mocno odmłodzonym składzie, w którym od pierwszej minuty zagrali m.in. Quentin Ndjantou, a także Ibrahim Mbaye – zawodnicy jeszcze do niedawna kojarzeni głównie z drużyną młodzieżową PSG. Od początku na boisku pojawili się również Senny Mayulu oraz Warren Zaïre-Emery, który w wieku dziewiętnastu lat wyprowadził zespół w roli kapitana, a także etatowi gracze rezerwowi – Lucas Hernandez, Kang-In Lee oraz Lucas Beraldo.

Brak kluczowych postaci w paryskiej drużynie był widoczny już od momentu rozpoczęcia gry. Lille próbowało narzucić swój rytm i jak najszybciej zagrozić bramce strzeżonej przez Lucasa Chevallier. Trener „Mastifów”, Bruno Génésio, szczególną szansę upatrywał w bocznych sektorach boiska, w których mieli królować skrzydłowi gospodarzy, czyli Fernandez-Pardo oraz Haraldsson. To właśnie ci gracze wykorzystywali wyraźne dysproporcje szybkościowe bocznych obrońców drużyny gości, ale defensywa PSG skutecznie neutralizowała wszystkie ataki.
Mecz był jednostajny, momentami nudny, aż do sześćdziesiątej minuty. To właśnie wtedy, przy wyniku 0-0, na boisku zameldowali się Nuno Mendes, Achraf Hakimi oraz Vitinha. Wejście wspomnianej trójki znacząco upłynniło grę paryżan, a w sześćdziesiątej szóstej minucie portugalski lewy obrońca otworzył wynik spotkania i pięknym uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Berke Özera. Dominacja Paris Saint-Germain stawała się coraz bardziej widoczna.

Gdy wydawało się, że „Les Parisiens” dowiozą zwycięstwo, na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry wynik wyrównał Ethan Mbappé – były zawodnik PSG oraz młodszy brat Kyliana. Młody Francuz postanowił nie celebrować bramki przeciwko swojemu byłemu klubowi, ale symbolicznie wykonał słynną cieszynkę napastnika Realu Madryt i po skosie włożył dłonie pod pachy. Gest ten wyglądał co najmniej wymownie, zwłaszcza biorąc pod uwagę konflikt na linii Paris Saint Germain – Kylian Mbappé, który zarzuca paryżanom niewypłacenie zaległych pieniędzy.

Spotkanie zakończyło się remisem, a zawodnikiem spotkania został Nuno Mendes, który odmienił obraz gry i zgłosił swoją kandydaturę do bramki kolejki. Mimo remisu PSG utrzymało pozycję lidera ligi francuskiej i z dorobkiem szesnastu punktów wciąż wyprzedza o jedno oczko odwiecznego rywala – Olympique Marsylię.
Zapraszamy do zapoznania się ze skrótem wczorajszego meczu.
Kolejne spotkanie paryżanie rozegrają ze Strasbourgiem. Mecz odbędzie się 17.10 na Parc des Princes.

