Paryż wraca na dobre tory. Le Mans pokonane 3:1
Po dwutygodniowej przerwie poświęconej zmaganiom reprezentacyjnym Paryżanie w efektowny sposób powrócili do ligowych rozgrywek, pokonując Le Mans 3:1.
Luis Enrique, chcąc oszczędzić siły swoich najlepszych zawodników przed nadchodzącą kolejką Ligi Mistrzów, dał szansę na zdobycie minut m.in. Lucasowi Beraldo, Lucasowi Digne’owi i Dro Fernándezowi. Zgodnie z decyzją trenera poza kadrą znaleźli się Ousmane Dembélé i Nuno Mendes, którzy po przerwie reprezentacyjnej potrzebowali dodatkowego odpoczynku.
Walka o jedenastkę
Początek meczu obfitował w próby ataków i niecelne strzały po obu stronach. Paryżanie stopniowo przejmowali jednak inicjatywę, coraz częściej utrzymując się przy piłce i szukając okazji do otwarcia wyniku.
Niedługo po upływie pierwszego kwadransa Harold Voyer zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Choć sędzia Mathieu Vernice początkowo wskazał na rzut rożny dla PSG, Achraf Hakimi z kapitańską determinacją domagał się ponownej analizy sytuacji. Po jej przeprowadzeniu Paryżanom przyznano rzut karny. Do piłki stawił się Lucas Beraldo i nie zmarnował swojej szansy, zamieniając jedenastkę na bramkę.
Trafienie to zmotywowało mistrzów Francji do poszukiwania kolejnych goli. Chwilę później João Neves posłał piłkę nad poprzeczką. Pod koniec pierwszej połowy Lucas Digne dośrodkował z lewej strony wprost do Maghnesa Akliouche’a, który znajdował się tuż przed bramką. Zdecydował się on na szybki strzał w kierunku dalszego słupka, jednak nie sprawiło to problemów bramkarzowi, Nicolasowi Kocikowi.
Gruzińska finezja
W drugą połowę Paryżanie weszli, marnując kolejne okazje. Chwilowa utrata czujności doprowadziła do wyrównania ze strony Le Mans w 54. minucie. Bramkę zdobył Louis Mafouta.
Na tę sytuację Luis Enrique zareagował zmianami. João Nevesa zastąpił Warren Zaïre-Emery, a Dro Fernandeza – Fabián Ruiz. Vitinha zajął pozycję Lucasa Beraldo, natomiast Mika Godts ustąpił miejsca Khvichy Kvaratskhelii.
Wejście Gruzina na boisko okazało się bardzo trafną decyzją. Już trzy minuty później przywrócił on Paryżanom prowadzenie. Wcześniej zza pola karnego uderzał Ruiz. Kocik odbił piłkę na prawą stronę, gdzie trafiła ona prosto pod nogi Kvaratskhelii, który wykorzystał okazję i skierował ją do siatki.
Pierwsza bramka w nowych barwach
Spotkanie z Le Mans okazało się szczególnie wyjątkowe dla Maghnesa Akliouche’a. Pędząc prawą stroną boiska, zawodnik utrzymał się na swojej pozycji i przejął piłkę od Zaïre-Emery’ego. Akcję zakończył strzałem przy bliższym słupku, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach PSG.
Po tej sytuacji goście próbowali jeszcze odrobić straty. Najbliżej trafienia był Dame Gueye, który trafił w poprzeczkę.
Czwarta bramka w powietrzu
Gorąco zrobiło się w samej końcówce spotkania. Paryżanie wywalczyli rzut rożny, do którego podszedł Kvaratskhelia. Gdy tylko posłał piłkę w pole karne, Billal Brahimi zaczął ciągnąć Lucasa Hernándeza za rękę, doprowadzając do jego upadku. Sędzia podyktował rzut karny. Jego wykonania podjął się Désiré Doué, jednak nie zdołał wykorzystać swojej szansy.
Jedenastka miała zostać powtórzona z powodu przewinienia na Vitinhii. Analiza VAR wykazała jednak, że do faulu doszło na skraju pola karnego, w związku z czym PSG przysługiwał co najwyżej rzut wolny.
Najważniejsze liczby
Przez niewiele ponad 90 minut PSG oddało 22 strzały, podczas gdy Le Mans – o połowę mniej. Osiem prób Paryżan było celnych, podobnie jak trzy po stronie rywali. Przewaga PSG była widoczna również w posiadaniu piłki, które wyniosło 73%. Paryżanie wymienili między sobą aż 626 celnych podań.
Podsumowanie
Pokonując Le Mans, PSG dopisało do swojego dorobku kolejne trzy punkty i zmniejszyło dystans do czołówki tabeli Ligue 1. Tyle samo punktów dzieli Paryżan od pozycji lidera, którą wciąż zajmuje AS Monaco z dorobkiem 14 punktów.
Najbliższym wyzwaniem dla zawodników Luisa Enrique będzie wyjazdowe spotkanie w ramach drugiej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Już w środę o godzinie 21:00 zmierzą się z Manchesterem City, który aktualnie zmaga się z kontrowersjami. Transmisję spotkania będzie można znaleźć na antenie Canal+ EXTRA 1.
Co o tym sądzisz? Rozmawiamy o PSG w Społeczności FC Pologne na WhatsAppie.
Dołącz do rozmowy