Gruzin z emocjonalnym wpisem. „Dlaczego ja?”

„Dlaczego ja?” – szczery wpis Kvaratskhelii

Fatalnie dla Khvichy Kvaratskhelii zakończył się wtorkowy mecz Ligi Mistrzów z FC Barceloną. Gruzin doznał w nim poważnego zerwania więzadeł krzyżowych i to dla niego koniec sezonu. W emocjonalnym wpisie przyznał, że nie był na to gotowy.

Cała sytuacja miała miejsce w drugiej połowie spotkania. Khvicha walczył o piłkę z Xavim Espartem i nienaturalnie ułożył nogę upadając na murawę. Wydawało się, że to zwykły upadek. Szybko jednak stało się jasne, że Gruzin cierpi i uraz jest poważny. Na tyle poważny, że nie był w stanie samodzielnie opuścić murawy. Pierwsze badania wykazały najgorsze – zerwanie więzadeł. Khvicha wydaje się tym kompletnie rozbity o czym wspomina na swoich mediach społecznościowych.

Nie minęło dużo czasu, ale wciąż krąży mi to po głowie – dlaczego ja? Prawdopodobnie nigdy nie oszczędzałem się; przygotowałem się do tego meczu lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Myślałem, że jestem gotowy na wszystko, ale nie na to. A jednak zdaję sobie sprawę, że Bóg mnie wybrał, i jeśli dzięki temu ochroniłem innych piłkarzy na boisku, jestem gotów spędzić te miesiące na pracy, bólu i łzach – przekazał.

Teraz czekają go trudne miesiące. W najbliższych dniach przejdzie on operację po której stopniowo rozpocznie rehabilitację. Jego powrót w tym sezonie jest już praktycznie wykluczony. Stawia to PSG w trudnej sytuacji, bowiem poza Miką Godtsem nie ma naturalnego zmiennika na jego pozycji. To sprawa nad którą będzie się trzeba pochylić w najbliższym oknie transferowym. „Kvara” zapowiada jednak, że będzie walczył o jak najszybszy powrót.

Wiem, że muszę wrócić silniejszy dla moich bliskich, którzy zawsze są przy mnie. Nie zawiodę was; obiecuję, że nie będę traktował ani jednej chwili jako coś oczywistego. Dziękuję wam wszystkim za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce – zakończył.

Podobne wpisy