Jednym z zawodników, którzy zdecydowanie na plus mogą uznać podjęte przez siebie przed sezonem decyzje jest właśnie Marcus Rashford. Choć nie był pierwszym wyborem Dumy Katalonii to zdecydowanie działacze nie mogą żałować podjętej decyzji. Anglik bardzo szybko odnalazł wspólny język z zawodnikami w szatni jak i na boisku.

Dobrze świadczą o tym statystyki – w 24 spotkaniach ma na koncie 7 goli i 11 asyst co z pewnością przekracza oczekiwania zarządu i kibiców. Nic więc dziwnego, że trwają rozmowy pomiędzy „Czerwonymi Diabłami” a FC Barceloną odnośnie jego wykupu z Manchesteru. Anglicy ustalili zaporową cenę – 35 milionów euro co nie jest do końca w smak Joanowi Laporcie i Deco.

Chcieliby zbić tę cenę jak tylko się da, wiele wskazuje jednak na to, że nie będzie to możliwe. Szczególnie, że do gry wkroczyć miało PSG, które zdaniem „Mundo Deportivo” jest mocno zainteresowane jego usługami i bez problemu zdoła przebić ofertę Katalończyków. Pierwszeństwo ma jednak Barcelona, jeśli nie zdecyduje się na wykup to PSG ruszy do akcji.

Stołeczna ekipa jest gotowa przeznaczyć w budżecie aż 50 milionów na jego letni transfer. Jest to jednak wciąż niepewne z podanych wyżej względów. Luis Campos ma zamiar monitorować sytuację skrzydłowego i decyzja co do jego ewentualnego dołączenia do Mistrzów Francji zapadnie dopiero w okolicach letniego okna transferowego.