Szwedzki napastnik wciąż nie może odnaleźć się w ekipie „The Reds. W 16 spotkaniach zdobył jedynie 3 bramki i asystę. Ostatniego gola zdobył w starciu z Tottenhamem, którego niestety przypłacił kontuzją. Po strzale i próbie obrony przez Micky’ego Van De Vena jego noga utknęła pomiędzy nogami rywala i nienaturalnie się wygięła.
Szwed nie wrócił już na boisko tego dnia i udał się do szpitala na dalsze badania. Wynik diagnozy był jednoznaczny – doznał poważnej kontuzji stawu skokowego i złamania kości strzałkowej. Przeszedł on już operację, jednak na obecną chwilę jego powrót do gry jest daleki. To powoduje, że działacze poszukują opcji awaryjnej.
Według portalu Caught Offside – może nią zostać Goncalo Ramos. Nasz portugalski „Joker” już jakiś czas temu znalazł się na celowniku 'The Reds’ jednak wtedy szybko ofertę odrzucono. Nie inaczej powinno być teraz, przekaz jest jasny – Goncalo pomimo ograniczonego czasu gry jest niemal nietykalny. Luis Enrique bardzo sobie go ceni i nie wyobraża sobie drużyny bez niego.
Wszystko więc wskazuje na to, że Liverpool będzie musiał poszukiwać innej opcji. Ramos na 99% zostanie w ekipie Mistrza Francji. W obecnym sezonie ma on na koncie 23 spotkania w których zdobył 9 bramek i asystę. Portal Transfermarkt wycenia go na kwotę 35 milionów euro.
🚨 Liverpool might explore a 6-month loan move for Paris St-Germain and Portugal striker Goncalo Ramos as a short-term solution for the absence of injured Alexander Isak.
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) December 27, 2025
(Source: @CaughtOffside) pic.twitter.com/wR8Z5RA4hH

