„Lucho” przestrzega przed przed Lyonem. To będzie ciężki mecz?

Trzy–cztery tygodnie temu byliśmy daleko za liderem

Luis Enrique spotkał się z dziennikarzami przed jutrzejszym spotkaniem z Olympique Lyon. Przyznał, że kolidacja terminów z Galą Złotej Piłki nie jest dla nas problemem. Podobnie uważa odnośnie kontuzji Kvaratskhelii. Co miał jeszcze do powiedzenia?

KONTUZJA KHVICHA KVARATSKHELII

„Niestety już po meczu podejrzewaliśmy, jak poważna jest ta kontuzja. Jesteśmy myślami z zawodnikiem i tym, co go czeka – to trudna sytuacja. Ostatecznie jednak trzeba zachować pozytywne nastawienie i pamiętać, że jeśli chcesz grać na najwyższym poziomie przez 10–15 lat, będziesz narażony na kontuzje – takie jest życie zawodowego piłkarza. Kvara jest wojownikiem, trzeba starać się dostrzegać pozytywne strony, a na pewno się pojawią, gdy tylko upora się z tą kontuzją.

„Był, jest i nadal będzie dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Będziemy go wspierać i zwracać uwagę na jego potrzeby. Wróci jeszcze silniejszy, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Brak kontuzji nie oznacza, że koniecznie musimy pozyskać nowego zawodnika. Od początku sezonu zawsze powtarzałem, że poradzimy sobie z każdą kontuzją. Oczywiście zawsze bacznie obserwujemy każde okno transferowe – to jeden z naszych obowiązków. Ale nigdy nie wynika to z kontuzji”.

O REAKCJI DRUŻYNY NA KONTUZJE

„Jesteśmy drużyną, a także rodziną, ponieważ spędzamy ze sobą tak dużo czasu i dzielimy tak wiele chwil. A ważne są właśnie te chwile, kiedy robi się ciężko, zwłaszcza gdy kilku zawodników jest kontuzjowanych. Musimy zaakceptować sytuację taką, jaka jest. Jesteśmy tą samą drużyną, niezależnie od tego, czy mamy kontuzje, czy nie, ponieważ wszyscy mamy ten sam sposób myślenia”.

„Właśnie to pokazaliśmy w meczu z Barceloną: ostatnie minuty rozegraliśmy bez naszego kapitana Marquinhosa i bez Kvary, który jest kluczowym zawodnikiem. Przez prawie cały mecz nie mieliśmy też obecnego zdobywcy Złotej Piłki, Ousmane’a Dembélé. A mimo to pokazaliśmy, że gramy tak samo. To jest nasza siła”.

O POSTĘPACH ILYII ZABARNYIEGO

„Dużo gra, bardzo w niego wierzymy. Jest gotowy, to młody zawodnik, ale ma już doświadczenie. Myślę, że poprawi swoją formę z poprzedniego sezonu. Nie jest łatwo dołączyć do tak utytułowanej drużyny, ale jestem zadowolony z tego, co widziałem. Czuję, że z każdym meczem czuje się coraz swobodniej, to bardzo interesujący zawodnik. Bardzo się cieszę, że mamy go w składzie”.

O KOLIDACJI MECZU I GALI ZŁOTEJ PIŁKI

„Skupiam się na meczu. Jeśli w obecnej sytuacji lepiej dla nas będzie zagrać w poniedziałek, to zaakceptujemy to bez problemu. Trzeba być gotowym, nie mamy żadnych zastrzeżeń co do rozegrania meczu w przyszły poniedziałek. Jeśli chodzi o Ballon d’Or, pokazaliśmy, jaką jesteśmy drużyną, i mamy wielu zawodników, którzy mają szansę na zdobycie tej nagrody. Zobaczymy, jak to się potoczy, ale cokolwiek się stanie, nie zmieni to tego, do czego dążymy jako drużyna”.

O STARCIU Z LYONEM

„Mecz z Olympique Lyonnais i Paulo Fonsecą stanowi dla nas dodatkową motywację. Pamiętamy, jak zagrali w zeszłym sezonie, kiedy to wygrali na Parc des Princes, prezentując bardzo dobrą grę. To od nas zależy, czy pokażemy, że jesteśmy gotowi na każdy mecz i czy udowodnimy, że jesteśmy w dobrej formie.

O WALCE O PIERWSZE MIEJSCE

„Pokazaliśmy, że potrafimy poprawiać nasze wyniki w lidze. Trzy lub cztery tygodnie temu wciąż byliśmy daleko w tyle za liderem tabeli. A teraz mamy szansę wskoczyć na pierwsze miejsce. Ważne jest dla nas, aby znaleźć się jak najwyżej w tabeli”.

Zdjęcie w grafice: Illya Zabarnyi and Pablo de la Torre 29122024 (1), autor: Timmy96, licencja CC0, via Wikimedia Commons.

Podobne wpisy