Święta wojna, tak zwyczajowo nazywa się „Le Classique” czyli rywalizację PSG z Olympique Marsylią. Poznajcie bliżej historię tych starć.

Elegancja, szyk i wyrafinowanie to zaledwie kilka z powszechnie znanych cech Paryża. Jednakże zupełnie inaczej Francja prezentuje się w swojej południowej części. Marsylia, bo to o niej tutaj mowa, stanowi kompletne przeciwieństwo stolicy. Przede wszystkim jest miastem portowym, zamieszkiwanym głównie przez robotników. Nierzadko mawia się o zwiększonej przestępczości i niebezpiecznym charakterze tego terenu. Mieszkańcy obydwu miast również nie darzą siebie nawzajem szczególną sympatią. Podczas gdy Paryżanie zarzucają Marsylczykom chaos, brutalność i prostactwo, obywatele z przeciwnej strony kraju odwdzięczają się opinią, iż stolicę zamieszkują ludzie aroganccy, egoistyczni i pogardliwi względem biedniejszych.

Negatywne wzajemne stosunki zamieszkujących Paryż i Marsylię kreują jedną z podstaw piłkarskich potyczek drużyn z obu miast. Pomimo stosunkowo krótkiej historii samej w sobie boiskowej rywalizacji, niewątpliwie ciężko wyobrazić sobie francuską Ligue 1 bez jej najgorętszego starcia – Paris Saint-Germain kontra Olympique de Marseille.

To o wiele więcej niż jedynie walka „o kolejne trzy (a w przeszłości dwa) punkty przewagi„. Założone dopiero w 1970 roku PSG logicznie potrzebowało czasu, by jasno określić swój styl gry i stworzyć własną tożsamość. Istniejące od 1899 roku OM miało już ten proces dawno za sobą; zdobywało trofea i namiętnie rywalizowało z drużynami takimi jak AS Saint-Étienne czy Girondis Bordeaux. Warto również  zaznaczyć, że prawdziwe napięcie narodziło się dopiero kilkanaście lat po pierwszym starciu.

Z czego tak naprawdę stworzone są sentymentalne oraz sportowe fundamenty najważniejszej piłkarskiej rywalizacji w kraju nad Sekwaną? Sięgnijmy pamięcią do samych początków tej zaciętej walki, pełnej kontrowersji oraz manifestów trybun.

Pierwsze starcie

Jest 12 grudnia 1971 roku. Na Stade Vélodrome ma rozegrać się 18. kolejka Division Nationale (późniejszej Division 1 i obecnej Ligue 1). Frekwencja wynosi 18 798 widzów. Na sędziego tego spotkania wyznaczono Bernarda Amiotte.

Jest to okres, w którym najjaśniejszymi gwiazdami nowopowstałego Paris Saint-Germain byli między innymi Jean Djorkaeff, Jean Louis Leonetti, Michel Prost i Claude Arribas. W Marsylii również nie brakowało głośnych nazwisk. Do ulubieńców kibiców należeli chociażby Bernard Bosquier, Joseph Bonnel czy Josip Skoblar.

Trener PSG Pierre Phélipon zdecydował się na równowagę miedzy linią obrony a atakiem, ustawiając swoich zawodników tradycyjnym, pragmatycznym systemem 4-4-2. Natomiast Lucien Leduc w OM stawiał na taktykę czysto ofensywną i dynamiczną, decydując się na rosnące wówczas na popularności 4-3-3.

Spotkanie otworzyła Marsylia w 18. minucie, dzięki bramce Bernarda Bosquiera. Kolejny udany strzał gospodarzy miał miejsce chwilę później, a jego wykonawcą był Josip Skoblar. Nadzieja na poprawę wyniku dla Paryżan pojawiła się tuż przed końcem pierwszej połowy, gdy Joseph Bonnel zaliczył trafienie samobójcze. Po powrocie na murawę swoją bramkę zyskał Didier Couécou (OM). W 73. minucie tym samym odpowiedział Michel Prost. Dziesięć minut później Marsylia zwiększyła swoją przewagę po drugim trafieniu Skoblara. Mecz zakończył się wynikiem 4:2 i dwoma punktami dla OM.

„Nie jesteśmy wystarczająco spokojni w obronie i tracimy głupie bramki. Dwa gole w Marsylii to dobrze, ale cztery stracone są nie do przyjęcia!” – mówił Pierre Phélipon po zakończeniu spotkania.

Bitwa o Francję

Wyjątkowo istotnym rokiem zarówno w historii samego Paris Saint-Germain, jak i kultowego „Le Classique” jest rok 1986. Jak wiemy z poprzednich opowieści o przeszłości PSG – to właśnie wtedy Paryżanie zdobyli swoje pierwsze mistrzostwo Francji, co świadczyło o błyskotliwości składu oraz nieustannie rosnącej ambicji. W tym samym roku prezesem Olympique Marseille został Bernard Tapie. Dla marsylskich sympatyków jest on postacią wyjątkową, choć niewątpliwie kontrowersyjną; za jego kadencji klubowi udało się sięgnąć nawet po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Do tego etapu powrócimy później.

Między klubami zrobiło się gorąco pod koniec sezonu 1988/1989. Zarówno Paryżanie jak i Marsylczycy mieli szansę sięgnąć po mistrzostwo; o wszystkim zdecydować miało ich starcie na Stade Vélodrome 5 maja 1989, w ramach 35. kolejki Division 1. Napięcie tamtego okresu wspominał między innymi portal Un Truc de Foot:

Wchodzimy na terytorium wroga, chciałem powiedzieć, na terytorium obce.” – deklarował Francis Borelli, ówczesny prezes PSG.

Wszystko będzie dobrze, jeśli Borelli nie zrobi awantury.” – odpowiadał Tapie.

Na trzy kolejki przed końcem kampanii PSG cieszyło się dorobkiem w postaci 65 punktów. Druga w tabeli Marsylia miała jedynie o jeden punkt mniej.

Według dostępnych francuskich źródeł obie drużyny nie miały wielu okazji na zdobycie bramki. Jednak w 91. minucie to Marsylczycy zyskali przewagę dzięki bramce Francka Sauzée, który zdecydował się na wymagający strzał z dystansu. OM zyskało dwa punkty przewagi, a finalnie zwyciężył całe rozgrywki, z czym nie zgadzał się sam Borelli. Zarzucał on marsylskiemu prezesowi kupowanie spotkań. Tym sposobem starcie to okazało się pierwszym punktem zwrotnym historii parysko-marsylskich rywalizacji.

Wojna zaaranżowana

Gdy w 1991 roku PSG zostało przejęte przez Canal+ z Michelem Denisot na czele, faktycznie zaczęto zwracać większą uwagę na medialny status klubu oraz na jego jakość marketingową. W tym samym czasie Tapie postawił na intrygujący cel – chciał znaleźć swojemu zespołowi nowego, godnego rywala na krajowym podwórku. Dotychczasowe rywalizacje Marsylczyków z wspomnianymi wcześniej Bordeaux czy Saint-Étienne nie były według niego wystarczająco emocjonujące, a sama liga potrzebowała potężnego urozmaicenia sportowego i telewizyjnego. Dążył on zatem do pewnego rodzaju „spektaklu”, dla którego przeciwstawne tożsamości Paryża i Marsylii stanowiły tło idealne.

Eurosport przytacza sytuację, w której to marsylski prezes miał długo nakłaniać właścicieli Canal+ do swojej wizji. Istnieją tu jednak pewne niejasności.

„Sami na szczycie nudziliśmy się na śmierć! Wszyscy zapomnieli, że namawiałem Canal+ do inwestycji w PSG. […] Canal+ w Paryżu, ale także Aulas w Lyonie – to ja ich sprowadziłem; nie ma sensu być samemu.” – cytuje Bernarda Tapie Eurosport.

Z tymi stwierdzeniami nie zgadzał się sam dyrektor sportowy stacji telewizyjnej  – Charles Biétry. Oficjalnie określił je w prasie mianem „czystego megalomańskiego urojenia”, podkreślając indywidualne podejście Canal+ do swojej inwestycji i rozwoju jej perspektyw.

La Boucherie 1992

Wracając do czysto piłkarskiego wymiaru rywalizacji w tamtym okresie, nie można zapomnieć o kolejnym zwrotnym spotkaniu. Aż 55 fauli, z czego 33 tylko w pierwszej połowie i (jedynie) sześć żółtych kartek. A wydarzyło się to 18 grudnia 1992 na Parc des Princes. Wieczór ten zapadł w pamięć kibicom na tyle, iż został określony mianem „Rzezi z 1992”.

„Przy trzecim lub czwartym faulu człowiek zdaje sobie sprawę, że to już nie to samo, że nie zobaczy meczu piłkarskiego, a walkę bokserską.” – wspominał Biétry w wywiadzie dla portalu SOFOOT.

Bez wątpienia można stwierdzić, iż to wydanie „Le Classique”  rozpoczęło się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Wszystko za sprawą słownych potyczek pomiędzy najważniejszymi osobistościami drużyn. Artur Jorge, który w tamtym okresie pełnił rolę szkoleniowca paryskich piłkarzy, deklarował w mediach , iż „Marsylia zazna wojny”, a jego drużyna „urządzi przeciwnikom prawdziwe piekło”. Z kolei Bernard Tapie uznał to za świetną motywację dla swoich zawodników i zdecydował się wywiesić w ich szatni nagłówki z gazet, przedstawiające wypowiedzi portugalskiego trenera.

Po oficjalnym rozpoczęciu spotkania nie było już złudzeń – obydwa zespoły przyszły na prawdziwe pole bitwy. Brutalne akcje powtarzały się z zawrotną prędkością, jednak sędzia Michel Girard ani razu nie zdecydował się na pokazanie czerwonego kartonika. Dostępne źródła wskazują Ricardo Gomesa (PSG) oraz Bernarda Casoniego (OM) jako najbardziej „okrutnych” graczy wieczoru.

Jedyna bramka tego klasyku padła w 21. minucie, a jej autorem okazał się chorwacki napastnik Alen Bokšić. W dalszych minutach swoich sił próbował David Ginola, lecz jego strzały nie przynosiły upragnionego skutku. Marsylia zwyciężyła całe spotkanie i powiększyła swoją przewagę punktową.

Wielkie zwycięstwo i degradacja?

Jak już wspominaliśmy wcześniej, w 1993 roku OM udało się pokonać AC Milan w finale Ligi Mistrzów (1:0) i tym samym stać się pierwszym francuskim triumfatorem tego turnieju. Zwycięstwo to nie zdołało jednak zamaskować skandalu, do którego doszło jeszcze przed samym finałem Pucharu Europy. Mówi się o sytuacji, w której zarząd Marsylii zdecydował się przekupić piłkarzy Valenciennes-Anzin, przeciwko któremu mieli rozegrać ostatni, decydujący mecz ligowy sezonu. Marsylczykom nie tylko nie przyznano tytułu; dodatkową konsekwencją była degradacja do Division 2. Na najwyższy szczebel powrócili dopiero po dwóch latach.

Co ciekawe, tytuł mistrza kraju tamtej kampanii po całej aferze mógł trafić do PSG. Na taki przebieg sytuacji nie zgodził się jednak zarząd, twierdząc, iż nie byłoby to prawdziwe i zasłużone zwycięstwo. Paris Saint-Germain odmówiło również zajęcia miejsca Marsylii w Lidze Mistrzów, mimo iż UEFA kategorycznie wykluczyła drużynę z rozgrywek w następnym sezonie. Finalnie, miejsce w turnieju przejęło trzecie w tabeli AS Monaco.

Kibicowska miłość

Wątki kulturowe i społeczne, które niosą za sobą spotkania PSG i OM czynią to wydarzenie czymś znacznie większym niż tylko piłkarską rozgrywką. To istna walka północy z południem – bogatej stolicy z miastem robotniczym. Aby to nagłośnić, fanatycy stosują przeróżne środki, które przewidują specjalne kolorowe oprawy meczowe, połączone z rozmaitymi hasłami oraz przyśpiewkami. Popularnym (pozbawionym wulgaryzmów) przykładem jest tutaj sentencja „A jamais les premiers” (pl. „Na zawsze pierwsi”), która ma podkreślać, iż to Marsylczycy jako pierwsi we Francji zdobyli Ligę Mistrzów.

Oprawa kibiców PSG na Le Classique, wrzesień 2006. Źródło : Wikipedia

Ekstremalne napięcie towarzyszące Derbom Francji podkreśla między innymi fakt, iż od połowy lat dziewięćdziesiątych przeprowadzono kilkaset aresztowań zwolenników obu stron. W kwietniu 1995 roku z racji pseudokibicowskiej walki zatrzymano 146 osób, a aż dziewięciu policjantów zostało rannych. Pięć lat później jeden z kibiców Marsylii został nieodwracalnie sparaliżowany po ataku ze strony kibica PSG, który rzucił w niego stadionowym siedzeniem. Na przestrzeni lat zarówno paryscy, jak i marsylscy sympatycy często organizowali przedmeczowe „widowiska” z użyciem rac, a także obrzucali niebezpiecznymi przedmiotami autokary swoich przeciwników. Jak podaje Attacking Football, w 2015 roku w wyniku takiego incydentu prawie ucierpiał Zlatan Ibrahimović, w którego celowano piłką golfową.

W sierpniu 2020 roku po historycznym zwycięstwie PSG nad RB Lipsk (3:0) w półfinale Champions League w Marsylii doszło do brutalnej napaści na dwóch paryskich kibicach. Mając na uwadze, iż 23 sierpnia Paryżanie mieli rozegrać swój pierwszy finałowy mecz w historii, władze miasta chciały wprowadzić zakaz noszenia paryskich koszulek oraz innych symboli przez dwanaście godzin. Zarządzenie miało zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców i zapobiec wszelkim zamieszkom, lecz finalnie nie zdecydowano się na jego realizację.

Z podobnych powodów od wielu lat regularnie zabrania się kibicom podróży na stadion przeciwników. Można śmiało stwierdzić, iż stało się to coroczną normą po obu stronach. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż dochodzi do licznych aktów wandalizmu na tle klubowej rywalizacji.

Parc des Princes przed Le Classique, 2004. Źródło : Wikipedia

Klasyk w oczach gwiazd

Na wartość spotkań PSG i OM wielokrotnie zwracały uwagę osobistości ważne dla obu zespołów. Francuskie źródła przybliżają nam ich opinie.

„Jestem Francuzem, ale klub ma inne cele. Kiedy podpisałem kontrakt, nie chodziło mi tylko o wygrywanie „Le Classique”. Celem jest zdobywanie tytułów.” – twierdził Kylian Mbappé w 2017 roku w ESPN.

„Te mecze są zawsze wyjątkowe; chcemy rozegrać świetne spotkanie. […] To mecz, w którym znamy sportową rywalizację.” – wspominał Mauricio Pochettino dla Canal Supporters w 2021 roku.

„To są inne mecze ze względu na rywalizację między klubami i kibicami […] Trzeba podchodzić do nich z ogromną motywacją; umieć opanować nerwy i zachować spokoj […] Doskonale zdaję sobie sprawę, jak ważne jest „Le Classique” dla piłkarzy, kibiców i klubu. Moim zadaniem jest zadbać o to, aby wszystko poszło dla nas jak najlepiej.” – deklarował Luis Enrique w FotMob.

Nie brakowało również ostrzejszych stwierdzeń:

„Jednym z powodów, dla których chciałem tu przyjechać jest pokonanie PSG. Reprezentują władzę, a ja nie lubię władzy.” – powiedział trener Marsylii Roberto De Zerbi w wywiadzie dla Ligue1+.

Derby Francji w liczbach

Biorąc pod uwagę stan z września 2025 roku, PSG mierzyło się z OM łącznie 110 razy, wliczając w to wszystkie możliwe rozgrywki (Ligue 1, Coupe de France, Coupe de la Ligue, Trophée de Champions). Statystyki dotyczące wszystkich starć obydwu klubów wyraźnie przemawiają na korzyść Paryżan, którzy zwyciężyli 52 razy, podczas gdy Marsylczycy – 35 razy. 23 razy „Le Classique” zakończyło się remisem. Klub ze stolicy Francji ma na swoim koncie 164 zdobytye bramki; w przypadku drużyny z południa liczba ta wynosi 123.

Najwięcej spotkań naturalnie odbyło się w ramach Ligue 1, a ich liczba wynosi 92 (39 zwycięstw PSG, 33 zwycięstwa OM i 20 remisów). W samych rozgrywkach ligowych paryscy piłkarze zdobyli łącznie 130 bramek, natomiast zawodnicy Marsylii do siatki trafiali 107 razy.

To nie koniec przewagi po stronie stolicy. Rekordzistą pod względem liczby zdobytych goli w samych klasykach nieustannie pozostaje legenda Paryża – Zlatan Ibrahimović. W latach 2012-2016 udało mu się zaliczyć 11 trafień. Drugie miejsce zajmuje Kylian Mbappé z dziewięcioma bramkami. Sześciokrotnie w parysko-marsylskich starciach trafiali Pedro Pauleta i Edinson Cavani.

Rekord najwyższej liczby występów w klasykach należy do marsylskiego bramkarza Steve’a Mandandy. W latach 2007-2022 rozegrał aż 30 spotkań przeciwko PSG.

Największe zwycięstwo Derbów Francji to mecz z sezonu 1977/1978, gdy Paryżanie spektakularnie pokonali Marsylczyków aż 5:1. Po otwierającym golu Sarra Boubacara, paryscy zawodnicy odpowiedzieli trafieniami autorstwa François M’Pelé,  Mustaphy Dahleba i François Brissona.

Zawodnicy PSG po pokonaniu OM w finale Pucharu Francji, 2006. Źródło : Wikipedia

Znani z obu stadionów

Istnieje spora lista zawodników, którzy na przestrzeni swojej kariery zakładali trykoty zarówno w czerwono-niebieskich, jak i biało-blękitnych barwach. Byli to :

George Weah (PSG : 1992-1995; OM : 2000-2001)

Jocelyn Angloma (PSG : 1990 – 1991; OM : 1991-1994)

Claude Makélélé (OM : 1997-1998; PSG : 2008-2011)

Zoumana Camara (OM : 2000-2002; PSG : 2007-2015)

Gabriel Heinze (PSG : 2001-2004 PSG; OM : 2009-2011)

Lorik Cana (PSG : 2000-2005; OM : 2005-2009)

Hatem Ben Arfa (OM : 2008-2011; PSG : 2016-2018)

Adrien Rabiot (PSG : 2010-2019; OM : 2024-2025)

Bradley Barcola i Adrien Rabiot, 2024. Źródło : RMC Sport

Podsumowanie

„Marsylczycy to wariaci.” – mawiał bezpośrednio Paryżanin Thomas Chevalier, bohater kultowego francuskiego serialu policyjnego pt. „Mercato”, poświęconego tematyce rywalizacji Paryża i Marsylii. „To jest Marsylia.” – wymawiała dumnie jego marsylska wspólniczka Nora Kader. Cytaty te, choć krótkie i wymowne, idealnie ilustrują nam nastrój parysko-marsylskich potyczek.

Pomimo wrogości obu stron, nie można zapomnieć, że Paris Saint-Germain i Olympique de Marseille są najbardziej utytułowanymi klubami we francuskiej piłce nożnej i jedynymi drużynami z Francji, którym udało się sięgnąć po najważniejsze europejskie trofeum. Konflikt ten, choć trudny do pojęcia, zdefiniowania i przytoczenia w całości, ma charakter unikalny i symboliczny. Stał się walką o to, kto naprawdę wyznacza kierunek futbolu w kraju nad Sekwaną.

Kto wzbogaci swoją gablotę o kolejne trofeum?

Najbliższe „Le Classique” odbędzie się już w najbliższy czwartek – 8 stycznia 2026. Będzie to spotkanie w ramach Superpucharu Francji, a rozegrane zostanie w Kuwejcie na stadionie Jaber Al-Ahmad. Które z miast zdoła sięgnąć po kolejne zwycięstwo?  Pierwszy gwizdek sędziego Thomasa Léonarda już o godzinie 19:00 na antenie Eleven Sports 3.

Źródła :

1.https://histoiredupsg.fr/marseille-psg-4-2-121271-division-1-71-72/ 

2.https://rmcsport.bfmtv.com/football/ligue-1/grande-premiere-en-france-le-classique-psg-om-va-etre-diffuse-au-cinema_AV-202503070384.html

3. https://en.wikipedia.org/wiki/Le_Classique

4. https://www.90min.com/posts/marseille-vs-psg-7-of-the-best-games-in-le-classique-s-history-01e70anqjx17

5.https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/ligue-1/marsylia-psg-czyli-wielki-ale-sztuczny-klasyk/4v4ldf6

6.https://www.espn.co.uk/football/story/_/id/37536656/kylian-mbappe-says-psg-take-le-classique-vs-marseille-serious-enough?utm_source

7.https://psgtalk.com/2021/02/these-matches-are-always-unique-mauricio-pochettino-discusses-the-significance-of-le-classique-for-psg/?utm_source

8.https://www.fotmob.com/news/xaj4avjj4geh14bpguuyrv9vm-Luis-Enrique-urges-PSG-to-keep-their-heads-in-Le-Classique?utm_source

9.https://talksport.com/football/3579187/roberto-de-zerbi-sent-off-marseille-psg/?utm_source

10.https://www.eurosport.fr/football/ligue-1/2013-2014/psg-om-aux-origines-une-histoire-de-marketing-extrait-de-histoire-d-une-rivalite_sto4152865/story.shtml?utm_source