Luis Enrique po historycznej wygranej: „To był rewelacyjny mecz”

Cztery gole w 17 minut i bez czterech gwiazd

Paryżanie nie pozostawili złudzeń Villarealowi wygrywając z nim aż 6:0. Po meczu Luis Enrique przyznał, że było to bardzo udane spotkanie jego podopiecznych. Liczy też, że ten mecz będzie punktem wyjścia do jeszcze lepszej gry. U „Lucho” zawsze może być lepiej.

Co tu dużo mówić. Wynik tego spotkania mówi sam za siebie. Paryżanie kompletnie zdominowali Villareal i ustanowili nowy rekord w szybkości strzelonych bramek. Trafili cztery razy do siatki w 17 minut czym poprawili wynik Realu Madryt o trzy. Będzie to więc pamiętne spotkanie zarówno dla nas jak i naszych rywali, którzy dawno nie przegrali tak wysoko.

„To był rewelacyjny mecz. Są to trudne spotkania, w których – jeśli początek nie idzie gładko i przepuści się kilka bramek – mecz może przybrać zupełnie inny obrót. My jednak rozpoczęliśmy spotkanie znakomicie. Bardzo dobrze naciskaliśmy, odzyskiwaliśmy piłkę i strzeliliśmy trzy bramki. Jestem bardzo zadowolony z tego, co widziałem” – przyznał szkoleniowiec.

Bardzo istotne w tym spotkaniu było to, że potrafiliśmy wygrać je bez 4 podstawowych piłkarzy – Kvary, Marquiego, Dembele i Mendesa. Dodatkowo wydaje się, że w końcu nie będziemy musieli drżeć o bezpośredni udział w 1/8 finału, bowiem jesteśmy liderem tabeli. Przed nami jeszcze starcia z Aston Villą, Romą i Galatasaray, więc prawdopodobieństwo utrzymania tej pozycji jest spore. To również cieszy Enrique.

„Radzimy sobie lepiej niż w ostatnich latach; wszyscy wiedzą, jak zakończyły się ostatnie sezony, mimo trudniejszych wyników na początku. Musimy jak najlepiej wykorzystać ten mecz, dążyć do poprawy i pokazać wszystkim, że naprawdę jesteśmy drużyną zdolną do pokonywania problemów. Musimy pozostać skupieni, jak zawsze” – dodał.

Paryżanie po słabym początku sezonu zdają się wracać na właściwe tory. Jesteśmy liderem Ligue 1, w Lidze Mistrzów nie zaznaliśmy jeszcze porażki. Wszystko wskazuje na to, że i tym razem zgarniemy kilka trofeów pod wodzą najbardziej utytułowanego szkoleniowca w historii klubu. Prowadź „Lucho”!

Podobne wpisy