Kiedy debiut Dro? Możemy trochę poczekać
Dro Fernandez z pewnością nie takiego startu w PSG się spodziewał. Podpisany kilka dni temu supertalent z LaMasii miał szybko przebić się do pierwszego składu. Na debiut będzie musiał jednak trochę poczekać.
O jego transferze do PSG mówiły praktycznie wszystkie sportowe media świata. Można więc sądzić, że pod względem wizerunkowym był to kapitalny ruch dla „Les Parisiens”. Zyskali bardzo przyszłościowego zawodnika, ogromny talent, który miał być kolejnym przykładem w Katalonii, że FC Barcelona potrafi szkolić wyjątkowych piłkarzy.
On jednak nie był przekonany do zakładanego wobec niego planu rozwoju i zdecydował się na zmianę barw. Ogromnie rozczarowało to Joana Laportę, Deco a przede wszystkich Hansiego Flicka. Niemiec miał mieć plan na jego wdrażanie w klubie ale tego zapału nie podzielał sam Fernandez, który poszukiwał już nowego klubu.
W grze przez długi czas pozostawał Manchester City i PSG. Później stało się jasne, że jedynym kandydatem do jego pozyskania pozostali Paryżanie. Anglicy mieli mieć go w „notesie” ale nie wykonali żadnych znaczących ruchów. Doniesienia stały się faktem i PSG pozyskało Dro Fernandeza za kwotę 8.2 miliona euro.
Musi uzbroić się w cierpliwość
Wszyscy zapewne liczyli, że praktycznie z miejsca będzie można zobaczyć jego debiut w zespole. Pojawił się on co prawda w kadrze na spotkanie ze Strasbourgiem, jednak na boisku się nie pojawił. Było to bowiem spotkanie na styku i nie można było zaryzykować wejścia nieopierzonego Dro. Wkrótce jednak może się to zmienić.
PSG wkrótce zmierzy się bowiem z outsiderem rozgrywek – Metz. Będzie to miało miejsce pomiędzy rywalizacją w 1/16 Ligi Mistrzów z AS Monaco. Zapewne wtedy też wielu podstawowych zawodników dostanie wolne a szanse otrzymają młodzi. Najpewniej to właśnie wtedy Dro otrzyma swoją pierwszą szansę na wybiegnięcie w trykocie PSG.
Z pewnością też nie takiego początku w nowym klubie spodziewał się Hiszpan. Liczył, że z miejsca będzie otrzymywał szansę na grę. Tak się jednak nie stało a kibice już teraz szydzą z młodziaka. Bardzo popularne jest określenie „Miałeś chamie złoty róg” w nawiązaniu do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Oby szybko to określenie stało się nieaktualne.
