Gwiazda Bayernu była bliska PSG! „Muszę przyznać, że wykonali świetną robotę”
Paryżanie po kolejnej przebudowie, która dała nam tyle szczęścia mieli na celowniku wielu szanowanych piłkarzy. Jeden z nich otwarcie przyznaje, że był bliski dołączenia do PSG w 2024 roku. Ostatecznie mała zmiana zaprzepaściła wszystko.
2024 to były początki przebudowy i zupełnej zmiany polityki transferowej. Na naszym celowniku znajdywało się wielu znakomitych piłkarzy, którzy w przyszłości mieli stworzyć wyrastającą nową „erę PSG”. Był to okres kiedy do zespołu trafili Barcola, Doue czy Neves. Mówiło się jednak o zdecydowanie bardziej rozpoznawalnych piłkarzach o których bardzo mocno zabiegali zarówno Luis Enrique jak i Luis Campos. Jednym z nich był Joshua Kimmich.
W długim wywiadzie dla ZDF potwierdził to zainteresowanie: „Paris był klubem, który bardzo intensywnie się o mnie starał – w stopniu, którego się nie spodziewałem. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym Luisem Camposem i trenerem Luisem Enrique. Muszę przyznać, że wykonali świetną robotę”. – przyznał. Transfer był możliwy bo Kimmich nie najlepiej czuł się wtedy w Monachium.
„Nie wiedziałem wtedy, co musiałoby się wydarzyć, żebym jeszcze raz przedłużył kontrakt. Byłem na dziewięćdziesiąt pięć procent pewny, że nie przedłużę umowy. Wsparcie ze strony klubu nie było takie, jakiego się spodziewałem czy oczekiwałem. Miałem wrażenie, że Bayern latem 2024 roku był bardzo otwarty na to, by mnie sprzedać.To oczywiście nie pomaga budować więzi między klubem a zawodnikiem. Rozmawiałem wtedy także z Maxem Eberlem i on mi to potwierdził: 'Jeśli chcesz odejść, jesteś na sprzedaż, to jest możliwe”.
Wszystko jednak zmienił Kompany
Dołączenie do zespołu PSG było więc bardzo prawdopodobne. Sprawa wysypała się w momencie w którym doszło do zmian w sztabie Bawarczyków. „Jeszcze nigdy nie czułem takiego zaufania jak teraz. To była absolutnie słuszna decyzja, by przedłużyć kontrakt z Bayernem”. Duża szkoda, bo bez wątpienia Niemiec byłby dużym wzmocnieniem dla zespołu. Z drugiej jednak strony w takiej sytuacji możliwe, że do klubu nie pozyskano by Joao Nevesa a w perspektywie czasu wydaje się on lepszym piłkarzem od Niemca. A co byśmy powiedzieli na ich całą trójkę? To by było dopiero coś!
