Hernandez z kamieniem milowym: „Jestem dumny, że jestem częścią tej drużyny”
W spotkaniu z Nantes Lucas Hernandez dostał kolejną szansę na pokazanie swoich umiejętności. To pozwoliło mu osiągnąć niemały kamień milowy w barwach PSG. Zagrał setne spotkanie w barwach „Les Parisiens” i liczy, że to dopiero początek przygody.
Hernandez dołączył do zespołu z Paryża akurat w momencie „kolejnej zmiany polityki”. Trafił więc w idealny moment, bo trenerem został Luis Enrique, który zupełnie zmienił filozofię i postrzeganie gry przez zespół. Przyczyniło się to do zdobycia wielu trofeów w tym tego najważniejszego – Ligi Mistrzów. Ze swojego pobytu w stolicy kraju Francuz może być więc bardzo zadowolony. „Odkąd przybyłem do Paryża, przeżyłem wiele wspaniałych chwil, ale były też takie, które nie należały do najlepszych – jednak prawdą jest, że pamiętam tylko te dobre”. – zapewnia.
Od sezonu 23/24 PSG na prawdę stało się drużyną, której aż chce się kibicować i oglądać. Według wielu ekspertów gramy jedną z najpiękniejszych piłek w Europie, jak nie na świecie. „Jestem dumny, że jestem częścią tej drużyny, z którą w zeszłym roku zapisaliśmy się w historii. Miałem okazję w tym uczestniczyć, a w tym roku również mieliśmy bardzo dobry sezon”. Swój setny występ podsumował w żołnierskich słowach. „Jestem bardzo dumny, że rozegrałem swój setny mecz w barwach Paris Saint-Germain i mam nadzieję, że zagram jeszcze w wielu kolejnych meczach”.
We wspomnianych stu występach francuski obrońca zanotował dwa gole i cztery asysty. Portal Transfermarkt wycenia go na 20 milionów euro. Z PSG jest związany kontraktem do czerwca 2028 roku, choć jego słowa dają nadzieje, że może pozostać w zespole na dłużej. Taki walczak i bezproblemowy zawodnik z pewnością przyda się w talii Luisa Enrique.
