Koniec! Fabian Ruiz mistrzem świata!

Większość z nas zapewne spodziewała się, że mistrzem zostanie ktoś z dwójki Portugalia, Francja. Niestety obie te drużyny odpadły we wcześniejszych fazach. Do finału awansował jednak Fabian Ruiz, gdzie zmierzył się z Argentyną. Podsumujmy krótko ostatni mecz Mistrzostw Świata 2026.

Hiszpania Argentyna 1:0

Obie te drużyny grały na wysokim poziomie przez cały Mundial. Zdecydowanie trudniejszą drabinkę miała jednak Hiszpania. Na swojej drodze musieli pokonać – Austrię, Portugalię, Belgię i Francję. Leo Messi i spółka z kolei mieli zdecydowanie łatwiej. Zagrali z Republiką Zielonego Przylądka, Egiptem, Szwajcarią i Anglią. Obie ekipy stanęły do walki w niedzielny wieczór i cały świat obserwował ich poczynania.

Jeśli ktoś spodziewał się podobnego meczu do rywalizacji Anglii i Francji musiał się srogo rozczarować. Obie drużyny od początku bały się zaryzykować. Zaczęło się od badania przeciwnika, sprawdzenia jego słabych stron i możliwości ataku. Po niedługim czasie do głosu bezapelacyjnie dochodzić zaczęli Hiszpanie. Dominowali w posiadaniu piłki, strzałach i ogólnej wizualnej przewadze.

Argentyna głównie biegała za piłką i próbowała jak mogła odebrać chęć gry piłkarzom La Furia Roja. Najpiękniejszym przykładem był w tym meczu Leonardo Paredes, nasz były pomocnik. Wszedł w 48 minucie a powinien opuścić je w okolicach 70. Grał jak prawdziwy boiskowy bandyta, podcinał, faulował, popychał i wyzywał. Robił wszystko, aby trzymać Hiszpanów jak najdalej od bramki Martineza.

Ten jednak musiał wielokrotnie się napocić starając ratować sytuację Albicelestes. Udało się w podstawowym czasie gry, gdzie padł remis. Niestety do walki w dogrywce musieli przystąpić w dziesięciu po brutalnym faulu Fernandeza, który słusznie obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Od tego momentu przewaga Hiszpanii jeszcze wzrosła, ale do przebicia się przez obronę Argentyny było daleko.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały jednak, że to kwestia czasu. Tak też faktycznie się stało. Już na początku drugiej części dogrywki po podaniu Nico Williamsa na przedpole bramki kapitalnie uderzył Torres i przebił argentyński mur dając upragnione Mistrzostwo. Dzięki temu Fabian Ruiz wraca zza oceanu jako mistrz świata! W finale rozegrał 62 minuty i zmienił go Pedri.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *