Praca z Luisem Enrique robi swoje. Dembele zrugał Kyliana Mbappe

Za kilka dni rozpoczynają się Mistrzostwa Świata 2026, kluby po meczach towarzyskich szykują się już do inauguracyjnych starć. Teraz wszystko opiera się na treningach, to na jednym z nich miało dojść do spięcia na linii Dembele-Mbappe.

Choć kilka lat temu wydawało się to mrzonką i wciąż dla wielu może być ogromnym zaskoczeniem to obecnie Dembele jest zdecydowanie bardziej utytułowanym piłkarzem od Mbappe. Od momentu jego odejścia do Realu Madryt PSG zaczęło budować prawdziwe imperium. W dwa lata zdobyli dwie Ligi Mistrzów i wiele innych trofeów. Z kolei Mbappe głównie zbiera indywidualne osiągnięcia, które nic nie znaczą. Dla wielu kibiców to on był problemem Paryża i po prostu powinien posłuchać Luisa Enrique.

Dembele to zrobił i stał się wyjątkowym piłkarzem, pracującym zarówno w ofensywie jak i defensywie. Otwarcie wspominał, że współpraca z Lucho odmieniła go jako piłkarza. Zrozumiał sens współczesnego napastnika i stara się to również przekazać kolegom z drużyny. Naturalnie największe pretensje pod tym względem ma właśnie do Mbappe, który znany jest z zupełnej bierności w działaniach defensywnych. Zdobywca Złotej Piłki otwarcie powiedział, że oczekuje od niego większego poświęcenia.

Trofea wygrywa się bowiem jako kolektyw i dobitnie pokazało to PSG w ostatnich dwóch latach. Jeśli Mbappe w końcu to zrozumie może faktycznie stać się najlepszym piłkarzem na świecie. Istnieją jednak poważne obawy, że nie ma co na to liczyć. Na szczęście to już nie problem PSG a Realu i reprezentacji Francji. Lucho najwyraźniej, po raz kolejny, miał rację.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *