Tanio już było. PSG chce gigantyczne pieniądze za Barcolę?
Niemal pewne jest, że po Mistrzostwach Świata 2026 z klubem pożegna się Bradley Barcola. PSG nie chce pozwolić mu odejść za darmo, ale również nie ma zamiaru puścić go tanio. Zainteresowane kluby muszą głęboko zajrzeć do kieszeni?
Rozwój Barcoli w strukturach PSG jest oczywisty i widoczny gołym okiem. Pod wodzą Luisa Enrique wielu zawodników zanotowało znaczący progres, nie inaczej jest z młodym skrzydłowym, który rok temu zanotował najlepszy sezon w karierze a w tym również nie zawodzi, choć prezentuje się nieco gorzej. Można szukać tutaj przyczyn w bardzo długim sezonie 2025 po którym praktycznie nie mieli czasu na odpoczynek. Niemniej jednak jego znacząca poprawa w statystykach odbija się na zainteresowaniu innych zespołów.
Bradley posiada kontrakt do 2028 roku, niewiele wskazuje, że miałby go przedłużyć, choć rozmowy w tej sprawie były kilkukrotnie prowadzone. On jednak wydaje się nie być skory do parafowania nowej umowy co wymusza działania na klubie. Zdając sobie sprawę z potencjału piłkarza i dużego zainteresowania jego osobą wyznaczono za niego cenę. Wysoką cenę.
Jak podaje portal Le10Sport zarząd oczekuje kwoty w okolicach 130 milionów euro. Trudno powiedzieć na ile ta kwota jest realna. Mówimy oczywiście o zawodniku, który dostarcza liczby, wciąż jest młody i posiada ogromną wydolność i zmysł taktyczny wyuczony pod wodzą „Lucho”. Paryżanie wiedzą więc na czym stoją, podobnie do zainteresowanych klubów.
Zapewne ostateczna cena może ulec zmianie, jednak pokazuje jaki pułap jest oczekiwany w klubie. Najpewniej będzie to więc około stu milionów euro. Może to jednocześnie odstraszyć, ale i wysłać jasny sygnał, że tanio w Paryżu to już było. Najbardziej zainteresowany ściągnięciem piłkarza wciąż jest Liverpool, który widzi w nim następce Mohameda Salaha. Łącznie podczas pobytu w PSG zdobył 39 goli i zaliczył 37 asyst w 152 spotkaniach
