Trener wskakuje na sam szczyt. PSG nie oszczędzało na jego przedłużeniu!

20 milionów euro rocznie i kontrakt do 2030

W Paryżu można teraz śmiało podzielić historię na dwa okresy. Ten przed i po dołączeniu Luisa Enrique. Wykonana przez niego praca jest widoczna gołym okiem. Nic więc dziwnego, że PSG robiło wszystko, aby zatrzymać go w zespole na dłużej. Pieniądze nie grały większej roli co widać po samym przedłużeniu umowy.

Hiszpan dołączył do PSG w sezonie 23/24. Od samego początku wprowadził solidne i surowe zasady działania klubu. Odeszli z niego najwięksi gwiazdorzy – Messi i Neymar a działacze zupełnie zmienili strategię polityki transferowej. Zaczęto stawiać na młodych zawodników, głodnych gry i walki o trofea. Nie tłustych kotów. Początki bywały trudne, głównie przez wzgląd na Kyliana Mbappe, który nie chciał lub nie potrafił podporządkować się oczekiwaniom Hiszpana.

Wszystko zmieniło się gdy zostawił zespół na rzecz Realu Madryt. Wtedy na dobrą sprawę rozpoczął się prawdziwy okres pracy Luisa Enrique. Naznaczony trofeami i sukcesami na wielu płaszczyznach. Najważniejszymi są bez wątpienia zdobycie Ligi Mistrzów, Superpucharu Europy czy Pucharu Interkontynentalnego. Stworzył w Paryżu coś, czego nikt nie mógł się spodziewać.

Udało mu się wykreować prawdziwego dominatora w Europie. Drużynę której powinien obawiać się każdy. Nieprzewidywalnej, skutecznej, odpornej psychicznie. Dodatkowo zbudował pozycję prawdziwego lidera, status wręcz nietykalnego. Stąd ogromny wysiłek mający na celu zatrzymanie go w zespole. Jego kontrakt obowiązywał do czerwca 2027 roku i długo pracowano nad jego przedłużeniem.

W końcu to się udało, oficjalnie potwierdzono jego pozostanie w zespole na kolejne lata. Podpisał nową umowę do 2030 roku co wiązało się z dużą podwyżką. Jeśli wierzyć doniesieniom, i jak informowaliśmy już długi czas temu, Enrique ma otrzymywać od teraz aż 20 milionów euro rocznie. To stawia go w czołówce najwięcej zarabiających trenerów. Więcej mają otrzymywać Simone Inzaghi oraz Diego Simeone. W pełni zasłużona podwyżka!

Podobne wpisy