17 latek po premierowym golu: „Jestem absolutnie zachwycony!”
Mecz z Villarealem poza wysoką wygraną miał bardzo osobisty charakter dla Davida Boly’ego. Młody Francuz zanotował premierowe trafienie w Lidze Mistrzów i w seniorskiej ekipie PSG. Nic dziwnego, że po meczu nie krył emocji.
Początek kariery młodego obrońcy w PSG nie przebiegł niestety po jego myśli. W zeszłym sezonie zanotował tylko jedno spotkanie w pierwszej drużynie. Było to w starciu z Fontenay Foot, które przypłacił kontuzją stawu skokowego. Tak zakończył udział w zespole na sezon 25/26. Wciąż pozostawał jednak na radarach Luisa Enrique, który widział w nim spory potencjał i teraz powoli i systematycznie rozpoczął wprowadzanie go do kadry. Zagrał w jednym spotkaniu Ligue 1 i teraz dołożył do tego również debiut w Lidze Mistrzów.
Debiut, który bez wątpienia zapamięta na długo. Wszedł bowiem w drugiej połowie meczu przy stanie 5:0 i już po czterech minutach wpisał się na listę strzelców. Co prawda po rajdzie prawą stroną boiska nieco pomógł mu rykoszet, jednak gol to gol i z pewnością to się najbardziej dla niego liczy. Jak przyznał w wywiadzie gdy dowiedział się, że wejdzie na boisko zachowywał zaskakujący spokój.
„Gdy tylko Luis Enrique kazał mi się rozgrzać, wpadłem w odpowiedni nastrój. Potem powiedział mi, że wchodzę na boisko, a ja odpowiedziałem, że zrobię to, co zawsze, tak jak w drużynie młodzieżowej: nie będę się stresował, po prostu zagram swoją grę. I to się opłaciło” – przyznał.
Jak wyglądało to z jego perspektywy i co czuł? – „Dostałem piłkę od João Nevesa, wbiegłem pod bramkę, oddałem strzał i zobaczyłem, jak piłka wpadła do siatki. To było niesamowite! To wszystko jest wynikiem mojej ciężkiej pracy przez tak wiele lat, odkąd byłem małym chłopcem. Zawsze pracowałem, coraz ciężej, i myślę, że to się opłaciło. Teraz muszę iść dalej; wciąż mam nad czym pracować. Jestem naprawdę szczęśliwy i zamierzam cieszyć się tym dzisiaj wieczorem i jutro” – dodał.
Choć starał się zachowywać profesjonalizm było widać, że to trafienie i sam debiut było dla niego ogromnym przeżyciem. „Strzelenie gola to coś niesamowitego, ale debiut w Lidze Mistrzów w takim meczu był niesamowitym przeżyciem! Chciałbym podziękować wszystkim, zaczynając od trenera, który we mnie uwierzył, oraz całemu sztabowi, który pomagał mi od samego początku, odkąd w zeszłym roku dołączyłem do pierwszej drużyny. Jestem absolutnie zachwycony!” – zakończył.
Zdjęcie w grafice: Paris Saint-Germain - Olympique de Marseille, 8 février 2026 (303), autor: Like tears in rain, licencja CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons. Zmodyfikowano (kadr, tytuł, logo). Grafika jest utworem zależnym udostępnionym na tej samej licencji (CC BY-SA 4.0); logo FC Pologne i znaki PSG nie są objęte licencją CC.
Co o tym sądzisz? Rozmawiamy o PSG w Społeczności FC Pologne na WhatsAppie.
Dołącz do rozmowy