Trener po historycznym zwycięstwie: „Chciałbym podziękować naszym kibicom”
Deklasacja, tak najlepiej określić spotkanie PSG z Olympique Marsylią. Goście nie mieli najmniejszych szans z rozpędzonymi paryżanami i ulegli 5:0. To historyczny wynik z którego bardzo zadowolony jest Luis Enrique.
Można pokusić się o stwierdzenie, że kibice dodali piłkarzom skrzydeł swoim dopingiem. Komplet kibiców, fantastyczna oprawa i wspieranie drużyny przez cały mecz. Odwdzięczyli się oni najlepiej jak mogli, historycznym zwycięstwem nad Marsylią. – „Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Przede wszystkim chciałbym podziękować naszym kibicom, ponieważ atmosfera była niesamowita. Kiedy gramy na Parc des Princes, jest pięknie i bardzo pozytywnie”.
Ostatnie tygodnie nie były szczególnie udane dla PSG, wypadliśmy poza TOP8 Ligi Mistrzów, odpadliśmy z Pucharu Francji. Nasza gra nie wyglądała tak jak zdążyli nas przyzwyczaić, więc napięcie rosło. Odwdzięczyli się najlepiej jak mogli, wygraną z odwiecznym rywalem, który już raz nas pokonał. – „Przed meczem wiedzieliśmy, jak ważne dla nich jest zwycięstwo w tym spotkaniu. Myślę, że drużyna pokazała to, co stara się pokazać w każdym meczu. To zwycięstwo dla nich!”.
„Jutro kontynuujemy”
Poza samym wynikiem kibice z wypiekami mogli oglądać piękne trafienia Ousmane Dembele i Khvichy Kvaratskhelii. Obaj pokazali swoje opanowanie i kunszt pod bramką. – „Muszę jeszcze obejrzeć ten mecz ponownie, ale druga bramka Ousmane’a jest niesamowita, podobnie jak bramka Kvary”. To bez wątpienia były ozdoby tego starcia. Piękna wisienka na torcie.
Trener jednak oddaje szacunek całej drużynie, bez kolektywu taka wygrana nie byłaby możliwa. – „Zamiast podkreślać ich indywidualne osiągnięcia, uważam, że drużyna grała bardzo agresywnie. Staraliśmy się pokazać poziom naszej drużyny i myślę, że będzie to ważne dla jej pewności siebie„. Oby to oznaczało piękny powrót do gry w wielkim stylu do którego przyzwyczaili nas Enrique i spółka.
PSG nie osiada jednak na laurach. Przed nimi kluczowe starcia w Lidze Mistrzów, gdzie w 1/16 zmierzymy się z AS Monaco. Poza tym czekają nas trudne spotkania z Angers i Metz, które z pewnością nie będą prostymi przeciwnikami. Enrique skwitował to krótko – „Jutro kontynuujemy. Musimy trenować i przygotowywać się do nadchodzącego meczu ligowego, a także do Ligi Mistrzów”
