Juventus nie odpuszcza, wciąż o nim myślą
To, że Randal Kolo Muani nie trafił do Juventusu po okresie wypożyczenia było dużym zaskoczeniem. Kluby nie doszły do porozumienia i ostatecznie francuski napastnik zasilił szeregi Tottenhamu. Teraz „Stara Dama” chce spróbować ponownie.
Sytuację Randala można śmiało nazwać już sagą transferową. W PSG zupełnie się nie sprawdził, szczególnie, że zapłacono za niego kwotę prawie 100 milionów euro. W Paryżu był zagubiony, nie potrafił porozumieć się z kolegami z drużyny, ale również jego skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Pomimo szans w końcu wykorzystał kredyt zaufania i poszukiwano mu nowego zespołu.
Dość szybko dogadano się z Juventusem, gdzie zanotował niezły okres. W 22 meczach zdobył 10 bramek i 3 asysty. Wrócił jednak do PSG, które nie chciało go ponownie wypożyczać. Chcieli transferu definitywnego. Na to nie mogła zgodzić się „Stara Dama”, która proponowała wypożyczenie z koniecznością wykupu. Wydawało się, że strony dojdą do porozumienia, nic z tego.
Francuz trafił więc do Tottenhamu i była to zła decyzja. W 29 meczach ma tylko 4 bramki i 3 asysty. Co ciekawe dwa trafienia zanotował w meczu przeciw PSG w Lidze Mistrzów. Zdecydowanie nietrafiony ruch zarówno piłkarza jak i klubu. „Koguty” najchętniej skróciłyby okres wypożyczenia, jednak najpewniej zostanie tam do końca sezonu.
Po powrocie PSG ma już mieć jednak opcję, aby go sprzedać. Zainteresowany jest Juventus, który miał zebrać fundusze na ten transfer. Jak podaje Tuttosport – chcą zamknąć transakcję w 50 milionach euro. Tyle oczekiwało PSG, więc sprawa wydaje się zamknięta. Saga dobiega końca?
