Luis Enrique po wygranej w Normandii: „Jestem zadowolony”

Trzy punkty są, fotel lidera jest, skuteczności brak. Tak można podsumować występ PSG w starciu z Le Havre. Paryżanie wygrali je 1:0, jednak ten mecz mógł mieć zupełnie inny obraz. W ostatecznym rozrachunku aczkolwiek nasz trener jest zadowolony.

Ilość oddanych strzałów, sytuacji, ale i posiadanie piłki było zdecydowanie po naszej stronie. Nie oznacza to jednak, że Le Havre nie miało swoich szans. Wtedy ratować musiał nas Matfey Safonov, który już na dobre zajął miejsce Chevaliera. Nie można odmówić jednak trenerowi racji, że w tym meczu lepszą drużyną było PSG.

Co prawda przyznaje też otwarcie, że ten mecz powinien zakończyć się wyższą wygraną. „Jestem zadowolony, ponieważ zasłużyliśmy na zwycięstwo w tym meczu, ale uważam, że zasłużyliśmy na więcej bramek. Stworzyliśmy wiele okazji” – przyznaje szkoleniowiec. Najbardziej z pewnością boli kolejny niewykorzystany karny. Tym razem autorstwa Desire Doue.

Trener przyznaje też, że w meczu było nieco nerwowości przez wynik „na styku”. Ostatecznie możemy być jednak zadowoleni, mam trzy punkty i pewne miejsce lidera „Pod koniec meczu cierpieliśmy, ponieważ wynik wynosił tylko 1:0. Dobrą wiadomością jest wynik i utrzymanie pierwszego miejsca. Mamy cztery punkty przewagi, co jest pierwszym takim wynikiem w tym sezonie. Jesteśmy zadowoleni, ale nadal musimy się poprawiać”. – dodał.

Teraz PSG czeka starcie z AS Monaco (znowu) a później przystąpimy do walki o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Naszym rywalem będzie ekipa Chelsea.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *