Zanotował czwarte trafienie w meczach z tym rywalem. Lider klasyfikacji!

Nikt nie ma tylu bramek w spotkaniach z Le Havre co Bradley Barcola. To on dał nam zwycięstwo w tym starciu strzelając jedyną bramkę. Po meczu skomentował to trafienie. Wychodzą automatyzmy zbudowane w drużynie.

Choć spotkanie mogło zakończyć się zdecydowanie wyższą wygraną to ostatecznie bramkarza gospodarzu udało się pokonać jedynie raz. Miało to miejsce pod koniec pierwszej połowy. Z prawej strony boiska dośrodkował Lee Kang-In a sytuację zamknął ładnym strzałem głową Bradley Barcola. Francuz po meczu przyznał, że trener mocno podkreślił im znaczenie tego meczu.

„To trzy ważne punkty. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać, biorąc pod uwagę wyniki przed tym meczem. Trener naprawdę się na tym skupił. Graliśmy dobrze, mogliśmy strzelić więcej bramek, ale cieszymy się z tego wspaniałego zwycięstwa” – przyznał skrzydłowy PSG, dla którego to czwarte trafienie w meczach z Le Havre.

Z jego wypowiedzi jasno wynika też, że budowane automatyzmy w drużynie przynoszą korzyści. Barcola dokładnie wiedział gdzie ma być i czego oczekiwać od kolegi z drużyny. „Moja bramka? Wiem, że kiedy Kang-In wchodzi do środka, wykonuje takie małe dośrodkowania. Kiedy go zobaczyłem, pomyślałem, że to może się zdarzyć, i wtedy uderzyłem głową”. – dodał.

Paryżanie zajmują pierwszą lokatę w tabeli Ligue 1 z czterema punktami przewagi nad drugim Lens. To największa zaliczka od wielu tygodni, którą udało się w pocie czoła wypracować. Teraz czekają nas starcia z Monaco (06.03) i Chelsea (11.03).

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *