Brazylijczyk docenia współpracę z Luisem Camposem: „Naprawdę bardzo mi pomógł”

Gabriel Moscardo to jeden z młodych talentów znalezionych przez Luisa Camposa. Co prawda nie miał on okazji zadebiutować w pierwszym zespole, jednak bardzo docenia pracę wykonaną przez dyrektora sportowego PSG. Wspomina o tym w jednym z wywiadów.

Brazylijczyk nie miał łatwego początku w PSG. Przybył jako ogromny talent, jednak wciąż nieopierzony. Szybko stało się jasne, że w Paryżu nie przebije się szybko do pierwszego składu. Zdecydowano się więc na jego wypożyczenie do Stade Reims. Tam też jednak nie zachwycał i rozegrał łącznie jedynie 256 minut. Zaczęto obawiać się o słuszność tego transferu, który w końcu został zrealizowany na 4 lata – do czerwca 2028 roku.

Ponownie więc zdecydowano się na wypożyczenie. Trafił do jednego z klubów satelickich PSG – Bragi, gdzie QSI posiada 1/3 udziałów. Tam nieco odważniej stawia na niego trener Carlos Vicens. Ma na koncie 22 mecze i rozegrane 714 minut w których zdobuł jednego gola. Trener zmienił też nieco jego pozycję o czym w wywiadzie wspomina sam Moscardo. Przyznał, że szkoleniowiec zauważył jego największe atuty i zdecydował się je wykorzystać.

„Jedną z rzeczy, nad którą bardzo pracowałem, było granie bardziej jak numer 8. Tutaj, w Bragi, czasami gram jako numer 10, pomocnik grający w obu strefach, otrzymujący piłkę raczej w ostatniej trzeciej części boiska. Kiedy przybyłem do Bragi, trener dostrzegł we mnie tę cechę, a mianowicie to, że mam nogi i kondycję, aby grać w strefie ofensywnej i atakować, a także umiejętności pozwalające mi kończyć akcje w ostatniej trzeciej części boiska”. – przyznał w rozmowie z brazylijskimi mediami.

Po pobycie w Reims sondowano jego ponowne wypożyczenie do Brazylii. Tam w znanym sobie środowisku dalej miał się rozwijać. On jednak kategoryczne to odrzucił. – „Moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie, aby wracać do Brazylii. Wyjechałem stamtąd w wieku 18 lat z marzeniem o Europie. Oczywiście, pewnego dnia wrócę, ale nadal uważam, że mogę wiele wnieść do Europy, gdzie moim zdaniem czeka na mnie wiele możliwości” – dodał.

Moscardo wysłał też kilka ciepłych słów stronę samego Luisa Camposa. Jest mu wdzięczny za zaufanie i duże poświęcenie w celu zakontraktowania go w PSG. – „Luis Campos naprawdę bardzo mi pomógł, zwłaszcza podczas rekonwalescencji po operacji stopy i wszystkich związanych z nią problemach. Był przy mnie, kiedy praktycznie nie mogłem chodzić. Powtarzał mi: „Zatrudnię cię, zatrudnię cię, jesteś dobry, jesteś dobry, naprawisz sytuację, zatrudnię cię, nie martw się, nie martw się, zatrudnię cię”. ” I zatrudnił mnie. Zawsze miał do mnie całkowite zaufanie, w 100%. Nigdy nie było żadnych wątpliwości w stylu: [O nie, nie grasz]. Zawsze miał do mnie absolutne zaufanie” – zdradził.

No Gabriel, więc teraz jest szansa, abyś ty odwdzięczył się Luisowi za zaufanie. Rozwijaj się, rób swoje i być może już wkrótce otrzymasz szansę w pierwszej drużynie. Jeśli on coś w tobie zauważył to z pewnością ma rację. Nie zawiedź go!

Źródło: Tribuna.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *