Luis Enrique dotrzymuje słowa. Dro gra już częściej niż w Barcelonie!
Jego transfer do PSG można określić mianem bardzo udanej inwestycji. Plan i obietnice były jednak proste – ma otrzymać więcej szans niż w Katalonii. Na razie trener w pełni wywiązuje się z obietnic.
Paryżanie od kilku sezonów znani są ze ściągania i stawiania na młode talenty. Bez wątpienia takim jest właśnie Dro Fernandez, który w Katalonii był uważany za kolejnego etatowego gracza FC Barcelony. Fakt jest jednak taki, że nie otrzymywał zbyt wiele szans. Co prawda znajdował się w kadrze, lecz Hansi Flick nie miał wiary w jego umiejętności.
To skłoniło go do podjęcia decyzji o odejściu. Od początku jednym z największych faworytów było PSG. „Les Parisienes” regularnie kontaktowali się z jego otoczeniem zapewniając, że są nim zainteresowani. Kluczowa była jednak wizyta Enrique w Katalonii. Miał tam spotkać się z piłkarzem i zapewnić go, że w PSG będzie otrzymywał więcej szans.
Tak też się dzieje. Początkowo wchodził on z ławki skąd zadebiutował w meczu z Marsylią wygranym 5:0. Teraz często wychodzi on już w podstawowym składzie. Do tej pory Dro wziął udział w 6 z 9 spotkań PSG, a w trzech wybiegał na murawę od pierwszej minuty. To sprawia, że już teraz, po nieco ponad miesiącu, przebił ilość rozegranych spotkań w Barcelonie.
Tam w tym sezonie uczestniczył w 5 z 24 meczów, gdy był w kadrze. Hansi Flick tylko dwa razy posłał go do gry w wyjściowej jedenastce. Wszystko więc składa się na bardzo klarowną i owocną współpracę. Klub dotrzymał słowa a piłkarz zbiera kolejne szlify pokazując nieraz wysokie wyszkolenie techniczne. Oby ta tendencja utrzymała się na długi czas, w końcu Dro to materiał na etatowego zawodnika pierwszego składu.
