Remis i kolejny słaby występ zakończenie fazy ligowej Ligi Mistrzów

Remis, tylko remis w spotkaniu z Newcastle. PSG ponownie zagrało słabe spotkanie i wypadło poza TOP8. O 1/8 będziemy musieli zawalczyć w play-offach.

Spotkanie to mogło rozpocząć się dla nas kapitalnie. Już w pierwszych minutach sędzia po zagraniu piłki ręką przez piłkarza gości podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Dembele i Nick Pope obronił jego strzał. Dało się słyszeć ogromny zawód na stadionie, jednak niedługo później zawód zamienił się w ogromną euforię. Idąc „za ciosem” PSG próbowało wyjść na prowadzenie.

Wtedy to na przedpolu piłkę przyjął Vitinha i ładnym strzałem pokonał bramkarza Newcastle. Niestety od tego momentu paryżanie stanęli, z kolei goście z każdą chwilą rozkręcali się coraz bardziej. Co prawda PSG dominowało, jednak nie było w żaden sposób zagrozić już bramce Pope’a. Obrona złożona z 5 obrońców skutecznie rozbijała wszelkie ataki „Les Parisienes”.

Sami potrafili nas również skutecznie skontrować, prezentowali się po prostu lepiej. Udokumentowali to pod koniec pierwszej połowy strzelając bramkę z rzutu rożnego. Ta bramka „do szatni” zmotywowała gości, którzy jeszcze bardziej uwierzyli w swoje możliwości. Po przerwie obraz meczu się nie zmienił, PSG dominowało, ale konkretniejsze było Newcastle.

Kibice nerwowo obserwowali przebieg innych spotkań, liczyli, że w końcu uda się zdobyć zwycięską bramkę. Paryżanie nie mieli jednak żadnych argumentów, Newcastle zamknęło drogę do bramki a jednocześnie również pewne miejsce w TOP8. Ostatecznie padł remis, który nie cieszy żadnej ze stron. Zdecydowanie negatywniej odebrano go jednak w Paryżu.

Podopieczni Enrique nie przypominają już bowiem drużyny, która wygrała Ligę Mistrzów w sezonie 24/25. Brakowało skuteczności, pewności siebie i przede wszystkim punktów. Choć ciężko przechodzi to przez gardło to nie zasłużyliśmy na bezpośredni awans do 1/8, będziemy musieli o niego zawalczyć w fazie play-off. Być może to będzie okazja do pobudki, jeśli nie, to bardzo prawdopodobne jest, że skończymy swoją przygodę właśnie na tej fazie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *