We wtorek (30.09), tj. dzień przed meczem z Barceloną, odbyła się konferencja prasowa, na której pojawili się przedstawiciele obu drużyn. Paris Saint Germain reprezentowali Luis Enrique oraz Achraf Hakimi. Oto kilka najciekawszych wypowiedzi.
Zacznijmy od wypowiedzi trenera paryskiej drużyny:
- Przede wszystkim chciałbym podziękować prezydentowi Paris Saint-Germain za ten niesamowity gest, jakim było umieszczenie nazwy Xana Foundation na koszulce klubowej w meczu z Barceloną. To dla nas wyjątkowy gest. Potrzebujemy tej widoczności dla rodzin dzieci. To dla nas wyjątkowy moment. Nie zapomnimy tego gestu ze strony prezydenta – powiedział Lucho w odniesieniu do umożliwienia naniesienia nadruku „Xana Foundation” na trykoty, w których jutro zawodnicy z Paryża zagrają z Bareloną.
- Musimy poczekać na trening. Naszym celem jest unikanie ryzyka związanego z zawodnikami. Decyzja również będzie należała do graczy. To ważny mecz, ale nie decydujący. Będziemy trenować, a w środę zobaczymy, jak czują się piłkarze. Jest kilku chłopaków, którzy mogą zagrać lub nie, ale zobaczymy, jak sobie poradzą – tak Enrique odniósł się do pytania o kontuzje w zespole. Przypominamy, że w meczu na pewno nie zagra Dembele, Doue, Marquinhos oraz Kvaratskhelia.
- Dla nas to ekscytujące grać przeciwko drużynie o podobnej mentalności. Mają bardzo dobrego trenera, którego znam od dawna. Trener i jego zawodnicy będą chcieli zagrać dobry mecz. Obie drużyny są podobne, ale kluczem będzie odzyskanie piłki. […] Postaramy się przygotować do niego (meczu – przyp. red.) jak najlepiej. Aby wygrać, musimy dobrze zagrać w piłkę i być silni psychicznie. To wyjątkowy mecz dla obu drużyn – powiedział Lucho, a także dodał, że jest szczęśliwy mogąc znowu zagrać z Barceloną.

Drugą osobą reprezentującą PSG był Marokańczyk, Achraf Hakimi. Nasz prawy obrońca wtórował hiszpańskiemu szkoleniowcowi i potwierdził, że zespół jest pewny siebie.
- Nie ma między nami wielkich różnic. Obie drużyny lubią utrzymywać się przy piłce, mają charakter i nie lubią gonić za grą. Obie drużyny mają tę samą ideę. Nigdy nie zmieniliśmy stylu i graliśmy przeciwko wielu różnym drużynom. Będziemy trzymać się naszej filozofii, tego od nas wymaga trener.
- Nie jestem pewien, czy inni zawodnicy grają dużo. Jeśli Paryż gra dużo, to dlatego, że byliśmy w finale wszystkich rozgrywek. Każdy z nas pisał się na tak dużo gier, ponieważ oznacza to, że dotarliśmy do finału w rozgrywkach, w których bierzemy udział. Mam nadzieję, że w tym roku zrobimy to samo. Powodem, dla którego graliśmy tak dużo w zeszłym roku, jest to, że zawsze byliśmy w finale. Odgryzłbym sobie rękę, żeby rozegrać tyle samo meczów w tym sezonie – tak Hakimi skomentował kwestię wymagającego kalendarza. Wcześniej Marokańczyk uspokoił kibiców i umniejszył kwestię kontuzji w zespole twierdząc, że PSG ma na tyle szeroki skład, aby pokonać Barcelonę. Warto również dodać, że paryski obrońca jest przekonany, iż jest sposób na Yamala i jest nim Nuno Mendes, który powstrzyma Lamine’a tak, jak robił to z innymi napastnikami na podobnym poziomie.

Mecz z Barceloną odbędzie się w środę (01.10). Pierwszy gwizdek o 21:00. Transmisja na Canal Plus Extra 1.
Po więcej informacji nt. samego meczu zapraszamy do naszego poprzedniego artykułu: https://fcpologne.pl/goraca-historia-chlodne-kalkulacje-co-w-duszy-gra-paryzanom/

