Luis Enrique przed rewanżem na Anfield
Już tydzień temu Luis Enrique informował, że cel na rewanżowe starcie z Liverpoolem jest jasne. PSG chce wygrać to starcie i pewnie zameldować się w półfinale rozgrywek. Teraz potwierdził te słowa. Co jeszcze miał do powiedzenia?
O PODEJŚCIU DO REWANŻU
„Rozegraliśmy pierwszy mecz, teraz musimy rozegrać drugi. Wiemy, jak trudny będzie to mecz przeciwko drużynie klasy Liverpoolu, na wyjeździe, w tych rozgrywkach. Będzie ciężko, to dla nas jasne, i wiemy, że będą trudne momenty. Myślę, że jutro będzie bardzo wyrównany mecz i będziemy musieli być gotowi, aby pokonać te trudne momenty”.
O SPODZIEWANEJ KONTRZE LIVERPOOLU
„We współczesnej piłce nożnej przebieg meczu może się bardzo szybko zmienić. W ciągu pięciu minut można strzelić dwa gole lub stracić dwa. Dla mnie to trudny mecz. To prawda, że w pierwszym meczu byliśmy lepsi, ale piłka nożna toczy się bardzo szybko. Wynik dwumeczu jest nadal otwarty i dlatego musimy przygotować się do tego meczu tak samo jak zawsze. Myślę, że to będzie kluczowe. Nasza mentalność polega na wygrywaniu każdego meczu”.
O ATMOSFERZE NA ANFIELD
„To prawda, że kiedy grasz u siebie, przed własnymi kibicami, jest o wiele lepiej. Jesteś silniejszy, bo istnieje ta więź między piłkarzami a publicznością. Wiemy, jak trudno jest grać tutaj, na Anfield, ale to dla nas również źródło motywacji”.
O DUCHU ZESPOŁU
„Dla mnie liczy się to, że pokazaliśmy, że potrafimy pokonywać trudności. Myślę, że to bardzo wyraźna cecha, którą mamy. Mamy takie samo nastawienie jak w zeszłym roku, kiedy przyjeżdżaliśmy tutaj, a musieliśmy wygrać rewanż, bo przegraliśmy pierwszy mecz”.
O POWROCIE BRADLEYA BARCOLI
„Jeśli chodzi o Bradleya, musimy poczekać i zobaczyć, jak pójdzie ostatni trening. Od trzech tygodni wraca do zdrowia i dla nas ważne jest, żeby nasi zawodnicy wracali do gry. Musimy sprawdzić, jak się czuje”.
