Jest diagnoza urazu Vitinhi! Zdąży na Bayern?

Z pewnością wielu kibiców PSG „chuchało i dmuchało” na portugalskiego pomocnika klubu – Vitinhę. Jest on bez wątpienia kluczowy w naszym zespole i jego brak jest widoczny za każdym razem. Niestety doznał on urazu w meczu z Lyonem i wszyscy drżeli o jego stan zdrowia. Klub uchylił rąbka tajemnicy w tej sprawie.

Jest kreatorem, mózgiem i najważniejszą postacią w talii Luisa Enrique. Trener od początku miał na niego plan, który konsekwentnie realizował od pierwszych dni pobytu w klubie. Chciał, aby Vitinha odpowiadał za grę zespołu, miał decydować o szybkości akcji, o sposobie jej rozwoju. Jest również bardzo ważny w kontekście odbioru piłki, choć tam pierwsze skrzypce gra Joao Neves lub Warren Zaire-Emery. Niemniej brak Portugalczyka na boisku jest widoczny gołym okiem.

Potwierdziło to spotkanie z Lyonem, które przegraliśmy 1:2 strzelając jedyną bramkę w 94 minucie spotkania. Byliśmy tego dnia po prostu gorszym zespołem i trudno nie powiązać tej sprawy z brakiem naszego „mózgu operacji”. Vitinha co prawda był obecny na boisku w pierwszej połowie, jednak po nie do końca zrozumiałym i głupim faulu Endricka musiał opuścić plac gry. W Paryżu wszyscy zamarli, ta kontuzja przydarzyła się w najgorszym możliwym momencie.

Po pierwsze – mamy bardzo ważne mecze w Ligue 1, gdzie niedługo zmierzymy się z Lens. Prawda jest jednak taka, że teraz nie ma już dla nas nieważnych spotkań. Wszystkie są finałami, bo nasi najwięksi rywale nie śpią i wykorzystują każde nasze potknięcie. Na domiar złego w przyszłym tygodniu rozpoczynamy walkę o finał Ligi Mistrzów, gdzie zmierzymy się z niezwykle groźnym Bayernem. Brak Vitinhi w tym starciu może okazać się gwoździem do trumny. Dlatego wszyscy wyczekiwali informacji o jego stanie zdrowia.

Klub przed dzisiejszym spotkaniem z Nantes opublikował raport medyczny w którym uwzględnił Portugalskiego pomocnika. Jak czytamy: „W wyniku kontuzji prawej pięty, której doznał podczas niedzielnego wieczornego meczu z Olympique Lyonnais, Vitinha pozostanie na leczeniu przez najbliższe kilka dni. Pod koniec tygodnia zostanie poddany dalszej ocenie stanu zdrowia”. Nie daje to więc jasnych informacji co do możliwości jego powrotu, miejmy jednak nadzieję, że uda mu się wrócić. W innym wypadku możemy mieć duże problemy…

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *