Po spotkaniu ze Sportingiem z dziennikarzami oficjalnej strony PSG spotkał się Marquinhos. Zmotywował on kolegów do dalszej walki i podkreślił, że wciąż jesteśmy w dobrym położeniu.
Marquinhos to najbardziej doświadczony zawodnik w kadrze. Jako kapitan wziął na siebie odpowiedzialność i wyszedł do dziennikarzy. Pomimo porażki podchodzi do sytuacji z chłodną głową. – „Przegrana to trudny moment, ale mamy wystarczająco dużo doświadczenia, aby wspólnie to przetrawić i naprawdę zastanowić się, co musimy poprawić. Są rzeczy, które musimy poprawić, więc zaraz po meczu rozmawiamy, podsumowujemy i omawiamy wszystko razem” – przyznał kapitan PSG.
Nawiązał też do poprzedniego sezonu, przypomina w jakiej sytuacji było PSG wtedy i gdzie skończyło. Trudno odmówić mu racji, najważniejsze to wciąż robić swoje i zachować spokój. – „Myślę, że mamy dość młody zespół, ale jesteśmy świadomi tego, jak wygraliśmy w zeszłym roku i to są standardy, do których musimy wrócić. Dzięki ciężkiej pracy, komunikacji i przyjaźni, jaką mamy w szatni, przetrwamy takie chwile” – wyraził nadzieję „Marqui”.
Kapitan nie ukrywa rozczarowania ostatnimi wynikami
Dodał również, że pomimo porażek wciąż jesteśmy na korzystnej lokacie w Lidze Mistrzów. Nie może jednak pogodzić się do końca z porażką w Coupe de Francje. Fakt, tamta porażka nie powinna się wydarzyć i mogła wpłynąć na naszą dalszą grę – wybić nas z rytmu. – „”W Lidze Mistrzów nadal mamy o co walczyć, jesteśmy w dobrej pozycji. W lidze walczymy o pierwsze miejsce. Szkoda, że odpadliśmy z Coupe de France, ale nawet w trudnych momentach resetujemy się mentalnie i wiemy, że nadal mamy o co walczyć” – zakończył.

