W ostatnich godzinach na Parc des Princes zameldował się Dro Fernandez. To piłkarz uznawany za jeden z największych diamentów katalońskiej La Masii oraz hiszpańskiej piłki w ogóle.
Po tym, gdy młody Hiszpan ogłosił, że w trwającym okienku transferowym zamierza opuścić szeregi Blaugrany, rozpoczął się prawdziwy wyścig. O jego podpis walczyły takie marki chociażby jak Manchester City. Finalnie, piłkarz postanowił wybrać PSG i wizję gry pod skrzydłami Luisa Enrique. Szkoleniowiec widzi w nastolatku potencjał na gwiazdę światowego formatu.
Pedro Fernandez Sarmiento
Dro Fernandez, a właściwie Pedro Fernandez Sarmiento, urodził się w styczniu 2008 r. w galicyjskiej prowincji Nigran, w północno-zachodniej Hiszpanii. Nastolatek przez całe życie funkcjonował na styku dwóch kultur – jego matka jest Filipinką, a ojciec Hiszpanem. Międzynarodowe wychowanie, wpływy różnych tradycji oraz otwartość kulturowa sprawiły, że Dro z łatwością zaczął odnajdywać się w wielokulturowym środowisku futbolowym.
Swoją przygodę zaczynał w jednej z hiszpańskich szkółek piłkarskich, w której pierwsze kroki w świecie piłki nożnej stawiali m.in. Thiago Alcantara oraz Rodrigo Moreno. W późniejszych latach życia utalentowany zawodnik był kuszony przez wielkie, piłkarskie marki, takie jak Real Madryt i Betis Sewilla.

Diament La Masii
Finalnie, Fernandez zdecydował się wybrać Katalonię i legendarną już La Masie, w której miał okazję trenować pod okiem takich trenerów, jak Antón Dávila. Wspomniany szkoleniowiec do tej pory nie kryje zachwytu nad grą 18-latka i wspomina go w bardzo ciepły sposób.
Wystawiałem go na boisku przeciwko zawodnikom o dwa lata starszym, ale zaskoczył wszystkich. Zawsze miał silnego obrońcę za plecami, ale mijał go, jak chciał: piętą, zjejściem na bok, prawą lub lewą nogą. To nie istotne. Był niewyczerpanym źródłem frustracji dla przeciwników – mówił w jednym z wywiadów Dávila.
Dobre występy na poziomie młodzieżowym zaowocowały powołaniem do pierwszej drużyny Blaugrany. Finalnie wystąpił jedynie w 5 spotkaniach, notując przy tym jedną asystę. Skromna ilość minut z meczu na mecz coraz bardziej irytowała nastolatka, który na przełomie 2025 i 2026 r. postanowił opuścić Camp Nou. Chciał spróbować swoich sił w innym zespole. Niezadowolenia z takiego obrotu spraw nie krył Joan Laporta oraz Hansi Flick, który przyznał, że odejście Dro jest największą porażką w jego trenerskiej karierze.
Meldunek przy 24 rue du Commandant Guilbaud
Dro Fernandez nie potrzebował wiele czasu do namysłu. Zauroczony wizją gry na Parc des Princes, poziomem sportowym klubu, a przede wszystkim możliwością gry pod skrzydłami popularnego „Lucho”, zdecydował się kontynuować swoją karierę w Paris Saint-Germain. Nieoficjalnie mówi się, że do transferu nakłonił go sam Luis Enrique, który wraz z Luisem Camposem chce kontynuować politykę transferową opartą na sprowadzaniu młodych i utalentowanych zawodników. W składzie PSG już teraz występuje wielu „Titis”, co potwierdza zamiary włodarzy klubu z Paryża.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że interesy hiszpańskiego szkoleniowca oraz młodzieżowego zawodnika Hiszpanii są reprezentowane przez tych samych ludzi.
Dro Fernandez przenosi się do Paryża na zasadzie transferu definitywnego, a Paryżanie zapłacili za niego ok. 8 milionów euro. Jego kontrakt będzie obowiązywać do 2030 r.
PSG od Kuchni
Zapraszamy do zapoznania się z materiałem o Dro Fernandezie, który ukazał się dzisiaj na kanale „PSG od Kuchni”. Znajdziecie w nim wiele informacji nt. nowego nabytku Paris Saint-Germain, w tym genezę pseudonimu „Dro” oraz inne ciekawostki i statysyki.

