A jednak! Na Arsenal w pierwszym garniturze?
„L’Equipe” solidnie podniosło nam ciśnienie, a my wam. Serdecznie za to przepraszamy, jednak opieramy się na informacjach, które znajdujemy. A wspomniane źródło jest wiarygodne. Tym jednak razem solidnie się przeliczyliśmy, choć to dobrze.
Zdaniem wspomnianego dziennika zarówno Ousmane Dembele jak i Achraf Hakimi mieli nie zdążyć doleczyć urazów przed finałowym starciem z Arsenalem. Francuz doznał urazu łydki w meczu z Paris FC, Hakimi z kolei naderwał mięsień uda w pierwszym meczu z Bayernem Monachium. Niepokój był spory, brak jednego z nich byłby do przeżycia, strata obu? To już większy kłopot. Sztab medyczny pracował jednak z ogromną wiarą w sukces i wszystko wskazuje na to, że udało się go osiągnąć.
O powrocie Ousmane Dembele już informowaliśmy tutaj. Więcej niewiadomych było odnośnie Hakimiego, jednak również i on powrócił do treningów z drużyną. Potwierdzają to media społecznościowe klubu, które pokazały go podczas treningu strzeleckiego. Bardzo prawdopodobne jest więc, że Marokańczyk wystąpi w finale, choć nie wiadomo czy od pierwszej minuty. Na szczęście w odwodzie jest Warren Zaire-Emery, który już udowodnił, że gra na prawej obroni nie jest dla niego wielkim problemem.
